Maszty pozwoliły uniknąć śmierci. Rok 2011 za nami

System masztów ostrzegających przed złą pogodą, nowe ekomariny m.in. w Mikołajkach i Giżycku oraz dwa nowe jachty, które przebojem zdobywają serca żeglarzy. Rok 2011 już za nami – czas na podsumowanie

Chyba największą nowością, czymś czego naprawdę wcześniej na Mazurach nie było w żadnej postaci, był uruchomiony w czerwcu system siedemnastu masztów – latarni, które ostrzegają przed złą pogodą. Czy to się sprawdziło?

maszty ostrzegawczeJak zwykle, zdania są podzielone. Fakt, faktem że mimo kilku potężnych wichur w tym roku na całe szczęście nie mieliśmy powtórki ze śmiercionośnego białego szkwału sprzed kilku lat, kiedy to kilkadziesiąt jachtów zatonęło, a śmierć poniosło 12 osób. Ale czy to efekt pracy 17 masztów z migającymi lampami, które są rozstawione w różnych punktach Mazur? Trudno powiedzieć. Na sailforum pl internauta solisail twierdzi, że sam pomysł jest niezły, ale „nie wykorzystano istniejących (równie szkaradnych) masztów tel. komórkowej, wieży ciśnień w Giżycku, Kalu, kominów, wież kościelnych, strażackich. Teraz płynąc po Bełdanach na wysokości Kamiena widzę 2 szkaradne maszty – jeden od komórek, drugi od strobo.” No cóż, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Mniej doświadczonym żeglarzom maszty na pewno pomogą podjąć decyzję o np. refowaniu. A bardziej doświadczeni… i tak wiedzą swoje.

Drugim, bardzo „medialnym” wydarzeniem mazurskim sezonu 2011 było otwarcie ekomarin – tą w Giżycku odwiedził nawet prezydent Bronisław Komorowski. Docelowo ma ich powstać 12, otwarto już m.in. te w Mikołajkach, Wilkasach. I choć niektórzy z tych, którzy biorą jachty w czarter narzekają, że jest tam zbyt drogo, to fakt, że infrastruktura jest nowa i da się bez problemu opróżnić wc z jachtu jest naprawdę godny pochwały.  – Tam przynajmniej wiem, za co płacę – opowiadał ekipie Mazurskich Jachtów, Andrzej który w miesiącu lipiec w czarter wziął jacht Twister 800.

Antila 27Trzecią kwestią, która nam wydała się dosyć ciekawa to szybki wzrost popularności jachtów Antila 27 i Twister 26. Pierwsza to największa z sióstr z Radomia, i trzeba przyznać, że konstrukcja bardzo udana. Tak udana, że postanowiliśmy ją nabyć 🙂 i w sezonie oddajemy nówkę sztukę w Wasze ręce. Z kolei Twister 26 debiutował w 2011 r. i już po Mazurach pływa ok. 30 sztuk. Można się rozwodzić nad przyczyną popularności tych jednostek, nad tym czy są mniej czy bardziej świetne, ale pewnym jest, że w sezonie 2012 Mazury zobaczą ich jeszcze więcej. Co ciekawe, wydaje się jednak że ten rozmiar to taka górna granica wzrostu rozmiaru mazurskich jachtów. Bo choć pojawiają się nowe 30-tki jak choćby teraz Shine 30 czy niedawno Mellody 30, to naszym skromnym zdaniem te jachty są na Mazury nieco krowiaste, a w wąskich marinach manewrowanie nimi nie należy do przyjemności.

Jakie nowości dla tych co na Mazurach biorą jacht w czarter zapowiada sezon 2012? Na pewno powstaną kolejne ekomariny. Do masztów ostrzegawczych chyba powoli się wszyscy przyzwyczajają, a być może świetną jakością zaskoczy nas jakiś port. Miejmy tylko nadzieję, że w tym roku lipiec znów nie zmieni się w „lipcopad” i żeglarze na jeziorach będą mieli udany sezon!

Tagi: ,

Wasze komentarze

  • Rumcajs says:
  • Delo says:
  • Mazurskie Jachty says:
  • obserwator says:
  • kamiljazz says:
Zostaw komentarz