Pętla Mazurska czyli powiększają Mazury!

Wkrótce rozpoczną się prace nad koncepcją budowy pętli, mającej być alternatywnym szlakiem z południa na północ Wielkich Jezior Mazurskich.

Jak każdy wie, dMapa pętli mazurskiejziś aby dotrzeć ze Śniardw na Niegocin, płyniemy przez Mikołajskie, Tałty i dalej przez kanały, Tałtowisko, jeziora Jagodne i Boczne. Jachty o niewielkim zanurzeniu (omega, orion) mogą się zapuścić na alternatywną trasę przez jeziora Tyrkło, Buwełno i Wojnowo połączone wąskimi i płytkimi strugami. Ale uwaga – Nie jest to łatwy szlak. O użyciu silnika nie ma mowy, łódkę trzeba pchać.

Po minięciu jeziora Tyrkło, we wsi Cierzpięty, trzeba się dogadać z właścicielem sklepu, który ciągnikiem z przyczepą przewozi mniejsze jachty w kierunku jeziora Buwełno. Piękno i dzikość tego ukrytego przed światem akwenu z nawiązką zrekompensują poniesiony trud. Później przeprawiamy się przez Głaźną Strugę. Większe jachty nie zmieszczą się pod mostkami, które są przerzucone nad rzeczką. Głaźna Struga prowadzi nas do jeziora Buwełno. Ostatni odcinek, na którym możemy postawić żagle, to mające prawie pięć kilometrów długości jezioro Wojnowo.

– Mój ojciec i stryj pływali tym szlakiem i mówili, że trasa jest bajeczna – opowiada Rafał Ciechanowicz, szef Lokalnej Organizacji Turystycznej w Giżycku. – Idea budowy Pętli Mazurskiej jest piękna, ale jak zwykle problemem są pieniądze.

Od dwóch lat podpisy pod apelem nawołującym do budowy tej drogi wodnej zbiera Artur Tomkiewicz z Mazurskiej Szkoły Żeglarstwa Natangia, jeden z pomysłodawców utworzenia Fundacji Pętla Mazurska. – Aby ten niezwykły szlak otworzyć dla większych jachtów, a survival zamienić w żeglowanie, konieczna jest budowa drogi wodnej z prawdziwego zdarzenia – mówi Tomkiewicz

W kwietniu ubiegłego roku Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie zgłosił do współfinansowanego z funduszy europejskich programu Warmia i Mazury 2007- 2013 projekt pod nazwą „Droga wodna jezioro Śniardwy, jezioro Niegocin, przez Tyrkło, Buwełno, Wojnowo”. Eksperci RZGW rozpatrzyli trzy warianty mogące ułatwić przeprawę na najtrudniejszym odcinku drogi, czyli między jeziorami Tyrkło i Buwełno.

Brano pod uwagę organizację transportu kołowego jachtów, budowę kanału żeglownego albo tunelu. – Po wnikliwej analizie uznaliśmy, że transport kołowy jachtów będzie rozwiązaniem najkorzystniejszym nie tylko z uwagi na koszty, ale także na ingerencję w środowisko naturalne – wyjaśnia Dariusz Bogacz rzecznik RZGW. – Nasza propozycja umożliwia wykorzystanie istniejącej drogi gruntowej do przemieszczania jachtów pomiędzy jeziorami.

Koszt inwestycji wynosiłby około 20 mln zł. Budowa kanału żeglownego jest o wiele droższa, a realizacja takiej inwestycji wiąże się ze znaczącą ingerencją w środowisko naturalne. Trzeba by wyciąć około 11 ha lasu i przekopać wzgórze o wysokości ponad 20 metrów – dodaje Dariusz Bogacz.

W sierpniu ubiegłego roku Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego poinformował RZGW, że projekt nie dostanie dofinansowania. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że marszałek województwa miał zarezerwowane pieniądze na drogi wodne, a nie na transport kołowy.

Walka o Pętlę Mazurską nadal jednak się toczy. W połowie marca powołano radę koordynacyjną projektu „Koncepcja rewitalizacji drogi wodnej miedzy Wielkimi Jeziorami Mazurskimi a Kanałem Augustowskim”.

Kiedy pierwsi żeglarze na większych jachtach mogliby popłynąć przez Buwełno? – Optymiści mówią o roku 2018. Koszt inwestycji będzie duży, od 100 do 120 mln złotych – mówi Stanisław Wąsiakowski, wójt gminy Miłki na której terenie leżą oba jeziora.

A Ty? Myślisz, że to ma sens? Popłynąłbyś tam? I w końcu która opcja jest najbardziej prawdopodobna: kanał, przewózka czy tunel?

 

Tagi: , ,

Wasze komentarze

  • zenek says:
    • admin says:
    • Tomek Janiszewski says:
  • PP says:
  • sołtys says:
  • JK says:
  • Kalbi says:
Zostaw komentarz