Kochankowie z Lear_ony

Kochankowie z Lear_ony

Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia a6
W zgrabnej łódce groszkowozielonej, a6 E7
Wzięli w drogę parówki, duży zapas gotówki a6
I słój miodu z nalepką The Honey a6 E7 a7
Puchacz najrozmaitsze piosnki brzdąkał na cytrze D a6
I tak śpiewał w kierunku Nord – West: a6 E7
Kiciu, cudna osobo! Kiciu, życia ozdobo! a6
Urodziwą mą Kicią tyś jest! a6 E7 a7
Whey, hey, whey, hey, urodziwą mą Kicią tyś jest! 2x D a6 Ea

Kicia na to: Puchaczu, czułych strun potrącaczu,
Jakichż w pieśni twej żądz czuć gorączkę!
Jeszcze dziś się pobierzmy i do siebie należmy!
No tak, dobrze, lecz skąd wziąć obrączkę?
Cały rok żeglowali, aż zamgliły się w dali
Drzewa Bongo, gdzie Ziemia Niczyja
A tam w poprzek na szosie Wieprzek stał czyli Prosię
Z kółkiem złotym wiszącym u ryja
Whey, hey, whey, hey, z kółkiem złotym wiszącym u ryja 2x

Drogi Wieprzku, czyś gotów za ten zwitek banknotów
Sprzedać kółko? – Odchrząknął im: Bierzcie.
Więc obrączkę już mieli i następnej niedzieli
Indyk ślubem połączył ich wreszcie.
A po uczcie z kapusty i plasterków langusty,
Odłożywszy widelczyk do pikli
Puchacz z Kicią objęci całą noc bez pamięci
Szli w dal w blasku księżyca, aż znikli,
Whey, hey, whey, hey, szli w dal w blasku księżyca, aż znikli 2