Majówka: Szantowe Kalendarium

Wesoły łopot żagla, dobry wiatr – najlepiej od rufy, a do tego mnóstwo koncertów szantowych. Już w przyszły weekend rozpoczyna się dłuuuga majówka. Mazurskie Jachty zapraszają Was na koncert szantymena Fajera do Portu u Faryja w Rucianem Nida. Wjazd free!!! Ci, którzy nie dotrą do Rucianego, mają do wyboru cały szereg imprez

Nareszcie. Czas wyciągnąć sztormiaki z szafy, spojrzeć na mapę Mazur i ruszyć w mazurski rejs. Północ? Południe? Wybór należy do Was.

Mazurskie Jachty oczywiście zapraszają do Rucianego na koncert znakomitego szantymena Fajera – on opowie te najbardziej żeglarskie z żeglarskich historii.  Rodem prosto z Mazur i innych mórz dalekich 🙂

Ci, którzy jednak o nasz port macierzysty nie zahaczą, nie muszą się od razu zamartwiać na śmierć. Koncertów szantowych w tym czasie na Mazurach Ci dostatek. I tak w Sztynorcie grać będą przez cały czas –  występy zaplanowano na calutki tydzień, a wśród gwiazd m.in. EKT Gdynia. W Węgorzewie w tawernie Keja przez pierwsze dni maja koncerty szantowe (Załoga dr. Bryga, Nigdy Więcej Flauty i Toniemy) przeplatają się z wieczorami z DJem, tak więc warto wcześniej wpaść na ich stronę i zaplanować, kiedy warto tam rzucić cumy.

Trudno płynąć przez Mazury nie zahaczając o Giżycko. Tu rej będzie wodzić Załoga dr. Bryga, z tym że w zależności od dnia w różnych portach (w Ekomarinie i w porcie Stranda nad Kisajnem). Z kolei w Mikołajkach koncert szantowy w wiosce żeglarskiej 28.04. Później majówka z Radiem Zet, tak więc żeglarsko za bardzo chyba nie będzie. No ale to w końcu Mikołajki.

Oczywiście, ci którzy w tym czasie na Mazurach szukają ciszy, to powinni w czasie majówki… omijać porty.

My zapraszamy na koncerty do Rucianego w soboty 28.04 i 05.05. Emocje gwarantowane.

A jeśli nie masz jeszcze zaklepanego na majówkę jachtu zadzwoń lub napisz, coś się jeszcze znajdzie.

 

Szlak wybranych imprez:

27.04
Węgorzewo                TONIEMY
Sztynort                       Sylwester Karnafel

28.04
Ruciane                      Fajer

Sztynort                       EKT Gdynia
Mikołajki                     Koncert szantowy

29.04
Sztynort                       EKT Gdynia
Węgorzewo                 Załoga dr. Bryga

30.04
Węgorzewo                 Nigdy więcej flauty
Sztynort                       Flash Creep

01.05
Giżycko                         Załoga dr Bryga
Sztynort                        Flash Creep

04.05
Węgorzewo                 TONIEMY
Giżycko                        Załoga dr Bryga
Sztynort                      GROM

05.05
Ruciane                    koncert szantowy

Giżycko                       Załoga dr Bryga
Sztynort                      GROM

 

 

Na Mazurach będzie bezpieczniej?

W czerwcu służbę na Mazurach rozpocznie 17 latarni ostrzegawczych. W razie zbliżającego się niebezpieczeństwa będą emitować żółte światła. Sygnały mają być widoczne prawie z każdego miejsca na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich.

12 osób straciło życie, wiele jachtów zatonęło – taki był efekt „białego szkwału”, który zaskoczył żeglarzy w sierpniu 2007 roku. Prędkość wiatru dochodziła wtedy do 130 km/h. Wysokość fal przekraczała 2,5 m. Czy pogodę dało się przewidzieć? Na pewno. Wielu żeglarzy, widząc nadciągające chmury, spłynęło do brzegu. Niestety, nie wszyscy.

By zapobiec podobnym zdarzeniom, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej rozpoczął trzy lata temu prace nad systemem, który ma informować wodniaków o niebezpiecznych zjawiskach meteo na Wielkich Jeziorach Mazurskich. Jak to będzie działać? Maszty widać prawie z każdego punktu na Mazurach. Jeśli światło się nie świeci, możemy żeglować bez obaw. Jeśli żółte światło zacznie emitować 40 błysków na minutę, oznacza to możliwość nadejścia niebezpiecznych zjawisk pogodowych. Przy bezpośrednim zagrożeniu częstotliwość błysków wzrasta do 90 na minutę. Taki komunikat informuje o zbliżającym się niebezpieczeństwie.

Latarnie na słońce i wiatr

Praca nad tym systemem była sporym wyzwaniem – mówi Dariusz Bogacz, rzecznik prasowy RZGW w Warszawie. – Najpierw zamówiliśmy ekspertyzę u naukowców z Politechniki Gdańskiej. To oni wymyślili koncepcję i wybrali punkty, w których stoją maszty.

Uprawniona osoba z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) będzie wysyłać e-mail z ostrzeżeniem meteorologicznym do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. Oprogramowanie sterujące zinterpretuje treść wiadomości, a następnie wyśle informację zwrotną o przyjęciu komunikatu. Jednocześnie wiadomość tekstowa SMS zostanie rozesłana do odbiorców w RZGW w Warszawie i w mazurskim WOPR. W treści będą podstawowe informacje o nadchodzącym niebezpieczeństwie: typ zjawiska i stopień zagrożenia. Kolejny krok to włączenie latarni sygnalizacyjnych (za pomocą zaszyfrowanej wiadomości SMS). Cała procedura powinna zająć mniej niż minutę. Wyłączenie świateł nastąpi automatycznie po wygaśnięciu ważności komunikatu ostrzeżenia.

Konstruktorzy masztów obawiają się, że elementy latarni stojących w miejscach trudno dostępnych i rzadko odwiedzanych łatwo staną się łupem złodziei. Na początku rozpatrywano wykorzystanie zwykłych żarówek, ale pomysł został odrzucony z uwagi na krótką żywotność i słabe parametry światła. Sygnał emitowany z masztu ma być widoczny na odległość 8 km. W dzień i w nocy, niezależnie od warunków pogodowych. Dlatego zastanawiano się także nad użyciem lamp ksenonowych, jednak – aby je zasilać – trzeba by zbudować panel słoneczny o powierzchni 53 m kw. Ostatecznie wybrano lampy LED, zasilane energią słoneczną i wiatrową. W przyszłości na masztach będzie można zainstalować urządzenia emitujące dźwięk. Koszt przedsięwzięcia wyniósł ponad 5 mln zł. Pieniądze wyłożył Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Inwestycję realizuje firma My-Soft.

Rozsądek przede wszystkim

– Żeglarze na sygnały świetlne zapewne będą reagować. Po „białym szkwale” stali się ostrożniejsi. Z roku na rok jest mniej wywrotek łodzi. Ale trzeba pamiętać, że system masztów ostrzegawczych nikogo nie zwalnia z obowiązku obserwowania nieba i śledzenia prognoz pogody – mówi Karol Dylewski z Mazurskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. – Taki system może działać jako narzędzie pomocnicze, ale nic nie zastąpi dobrze przepracowanych wykładów z meteorologii i doświadczenia zebranego przez kilka sezonów – dodaje Marcin Pawłowski, instruktor żeglarstwa z firmy czarterowej Mazurskie Jachty. Jarosław Sroka, szef mazurskich ratowników, podkreśla, że jak zawsze najważniejszy jest zdrowy rozsądek.

Maciej Miłosz

Ten tekst załogi Mazurskich Jachtów w skróconej formie ukazał się w miesięczniku Magazyn Wiatr. Jeśli i Ty chcesz żeglować na Mazurach sprawdź nasze jachty bądź zarezerwuj Twister 800 N już teraz.

 

 

Miejsca, w których staną maszty

1. Jezioro Mamry, Skłodowo

2. Jezioro Mamry, rzeka Węgorapa

3. Jezioro Święcajty, Ogonki

4. miasto Ryn

5. Jezioro Roś, Łupki

6. Jezioro Mikołajskie, Mikołajki

7. Kępa Grajewska (wyspa) na jeziorze Niegocin

8. Jezioro Kisajno, przy wejściu do portu Almatur, Giżycko

9. „Wysoki Róg”, Kamionki

10. Jezioro Jagodne, wyspa

11. Jezioro Boczne, Bogaczewo

12. Śniardwy Północ

13. Jezioro Śniardwy, Nowe Guty

14. Jezioro Śniardwy, Niedźwiedzi Róg

15. Jezioro Bełdany

16. Kanał Jegliński, przy wejściu z jeziora Seksty

17. Kanał Tałcki, u ujścia do jeziora Tałty

Wodowanie Twisterów w Rucianem

Wszem i wobec ogłaszamy żeglarskiej braci: udało się!
Dwa nowiutkie, pachnące stocznią Twistery 800 N ze świetnymi żaglami, silnikami Merkury, talerzami z których aż chce się jeść i kubkami, które się rwą by gasić Wasze pragnienie, czekają na chętnych do czarterowania.
Wbrew pozorom wodowanie to kwestia dosyć prosta: jacht przyjeżdża na przyczepie, łapie się go pasami, dźwig bierze go w górę, przenosi i opuszcza na wodę. Wygląda to mniej więcej tak:

Dużo więcej zachodu było z taklowaniem. By czarter ujący jachty mogli się radować żeglowaniem na Mazurach, trzeba było podopinać wszystkie wanty i sztagi na ostatni guzik, a raczej zawleczkę. Wbrew pozorom, zajęło to ładnych kilka godzin, a problemów które musieliśmy rozwiązać, było bez liku. Oczywiście nie obyło się bez utopienia kilku przetyczek i wykonania rzeczy zupełnie niepotrzebnych.
Na pierwszy front poszedł Twister 800 n o nazwie Ananas. Szczególnych atrakcji dostarczył nam pokrowiec na grota – założenie go wymagało konsultacji u samego… Pana Tolka. Kolejny Twister 800 Mango (trzymamy się nomenklatury owocowej – następne jachty pewnie będą się nazywać kiwi i pigwa) dojechał dzień później i tu, choć mieliśmy to już rozkminione, też potrzebowaliśmy kilku godzin.
W każdym razie te kilka dni spędzonych w Rucianem, a dokładniej w Porcie u Faryja, zapamiętamy bardzo miło. Choć żeglować na jachtach praktycznie nie zdążyliśmy, to tawernę poznaliśmy… dogłębnie 🙂
Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o czarterze nowych jachtów Twister 800 n wypełnij formularz rezerwacji czarteru

Wielkie Otwarcie Sezonu

Parada jachtów żaglowych i nie tylko, liczne konkursy i fantazyjnie poprzebierani żeglarze. Otwarcie sezonu żeglarskiego w Giżycku już we wtorek 3. maja.

Już po raz szósty na otwarcie sezonu na Mazurach w mieście Giżycko odbędzie się Parada Jednostek Pływających pasażerskich, ratowniczych i prywatnych (od strony jez. Kisajno przez kanał Łuczański w kierunku jez. Niegocin). Nie zabraknie jachtów żaglowych, motorowych i wszystkiego tego, co na wodzie się utrzyma.

W tym roku ważnym elementem imprezy dla żeglarzy biorących jachty w czarter będzie „Zielone Światło dla wodniaków”, czyli symboliczne uruchomienie sygnalizacji świetlnej Mostu Obrotowego. Wiosną zabytek przeszedł remont generalny. Co ciekawe, mający ponad sto lat most otwierany jest ręcznie. Przez pewien czas poruszany był elektrycznie, ale zrezygnowano z tego pomysłu, bo zbyt szybkie ruchy niszczyły nabrzeże.

Ci, którzy zdecydują się na czarter jachtów w maju na pewno nie będą się nudzić. Majowi żeglarze będą mogli wziąć udział w konkursie na najładniej udekorowaną jednostkę pływającą i przebraną załogę. I jak na maj przystało, czarter ujący jachty na Mazurach będą mogli posłuchać „Majowego Szanowania”. A jak wiadomo, szanty i wszelkie inne imprezy żeglarskiej braci, która przemierza Mazury służą.

Z kolei żeglarze, którzy mimo że teraz w czarter biorą jachty większe, są entuzjastami regat jednostkami niewielkimi, będą mogli przyglądać się zmaganiom Optymistów, Laserów i desek żaglowych w Międzyszkolnej Bazie Wodnej.

Jednym słowem, w maju w mieście  Giżycko emocje gwarantowane, a czarter jachtu na Mazurach będzie wielką przygodą.

7 powodów, dla których jacht na Mazurach warto czarterować w maju

Po pierwsze, czarterując jacht (np Twister 800n :))na Mazurach w maju, spotkasz dużo mniej ludzi niż w szczycie sezonu: lipcu czy sierpniu. Pływając jachtem nie trzeba się obawiać tłoku w portach albo tego, że jak będziesz chciał znaleźć miejsce do cumowania ok. godz. 20, to wszystkie dobre cumowiska będą zajęte.

 

jacht na jeziorze w maju
Puste jezioro majową porą

Po drugie, decydując się na czarter jachtu na Mazurach w maju, nie masz problemów ze znalezieniem drewna na ognisko. Wyspy i wysepki wciąż są jeszcze nieprzebrane, a znalezienie po zimie jakiegoś uschniętego konaru nie stanowi żadnego problemu. Do pełni szczęścia wystarczy tylko nie zapomnieć o kupnie kiełbasek. No i innych takich.

Po trzecie, czarterując jacht na Mazurach w maju, nie musisz się obawiać, że stojąc na dziko i przedzierając się przez jakieś krzaczory, wdepniesz w „ludzką minę”. Bądźmy szczerzy, po sezonie przejście się po mazurskim lesie często bywa slalomem między odchodami. W maju tego unikasz.

Po czwarte, czarterując jacht na Mazurach w maju, jest zdecydowanie taniej. Zamiast płacić ponad 300 zł, musisz wydać jedynie 170. Więcej pieniędzy zostaje na pozostałe atrakcje jak choćby zdobywanie serc pięknych kobiet lub mężczyzn w mazurskich portach. Wiadomo, za uczucie trzeba płacić…

Po piąte, czarterując jacht na Mazurach w maju, unikasz łatwego do spotkania w sezonie chamstwa. Czy to tych co robią w kanale falę (zawsze w najgorszym możliwym momencie), czy tych co głośno (przeklinają nawet więcej od Ciebie), czy też zwyczajnie ludzi niefajnych. Oni stawiają na lipiec.

Po szóste, czarterując jacht na Mazurach w maju, Twój sezon automatycznie się wydłuża. I tak zamiast żeglować w sezonie raz czy dwa, możesz to zrobić trzy lub cztery razy. Najpierw majówka, potem jakaś trzydniówka w lipcu no i oczywiście wrzesień. Będzie bosko.

Po siódme, czarterując jacht na Mazurach w maju, będziesz mógł jako pierwszy wśród znajomych chwalić się opalenizną. Wszyscy będą jeszcze przytłoczeni kwietniem (bo jak wiadomo kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata), a Ty na brązowo z twarzą ogorzałą wiatrem i słońcem, będziesz chodzącym okazem zdrowia i relaksu.