Nowy wyciąg narciarski w Mikołajkach

Narty, bojery i oczywiście biegówki – Mazury kuszą atrakcjami również zimą. Teraz przy hotelu Gołębiewski w Mikołajkach powstała kolejna atrakcja: nowy wyciąg narciarski.

Widok był niesamowity. Gdy płynęliśmy w grudniu naszym jachtem Antila 27 (Papaja) przez Mikołajki to przy popularnym „Gołębiu” uwijały się spychacze i ciężarówki kończąc ostatnie pracy przy budowie stoku narciarskiego. Wyciąg był już praktycznie gotowy! Choć w pierwszym momencie aż nas zatkało, to potem dosyć zgodnie (jak na nas :)) ustaliliśmy, że to w sumie znakomity pomysł. Trasa wytyczona jest od hotelu w dół do jeziora. Jak można wyczytać na stronie internetowej hotelu, na miejscu jest wypożyczalnia sprzętu, a nawet ski – bar. Sam zjazd 700 metrów nie wydaje się jakoś specjalnie długi, ale żeby się wybrać na naukę z dzieciakami brzmi całkiem, całkiem. Inną opcją na szusowanie na nartach na Mazurach jest ośrodek Okrągłe, który jest mniej więcej w połowie drogi między Piszem, a Giżyckiem. Tu także zjazd ma ok. 700 metrów. Swoich sił można spróbować także na Górze Czterech Wiatrów w Mrągowie.

Biegówki w miejscowości Ruciane – Nida

Oczywiście prostszą i tańszą, a zazwyczaj równie przyjemną opcją są biegówki, by nie szukać daleko od miejscowości Ruciane – Nida, w Puszczy Piskiej.20160118_125244 Taki relaks krótko po tym gdy spadnie nowy śnieg i wszystko jest skąpane w białym puchu naprawdę na długo zapada w pamięć. I nie ma się co martwić o nieprzetarte szlaki. Jeśli wcześnie leśną drogą przejechała choć jedna ciężarówka (a wbrew pozorom to jest bardzo prawdopodobne, bo drewno wozić trzeba) to można się po niej poruszać w sposób wręcz znakomity.

Bojery w Mikołajkach

Oczywiście prawdziwi pasjonaci żagli nawet zimą się nie poddają i łopot żagli muszą usłyszeć za wszelką ceną. Można powiedzieć, że opcje są dwie (nie liczy się odtwarzanie dźwięków nagranych na rejsach letnich :). Po pierwsze można się wybrać na rejs do tzw. ciepłych krajów np. na Kanary (o czym wkrótce będziemy pisać znacznie więcej). Drugą opcją jest skorzystanie z tego, że jeziora są oblodzone i wypróbowanie swych sił na bojerach. Choć wygląda to może na pierwszy rzut oka nieco dziwacznie (jak to tak? leżeć w kokpicie i sterować?) to radość jest olbrzymia. A przy sprzyjających warunkach (brak śniegu lodzie) latając można osiągać naprawdę zawrotne prędkości. Nie słyszeliśmy jeszcze o bojerach kabinowych, ale kto wie, być może za jakiś czas do floty naszych jachtów dołączymy także kabinowe bojery :). W miejscowości Ruciane – Nida bojerów nikt nie wypożycza, ale taka opcja jest w Cichej Zatoce w Mikołajkach, a także nieco dalej na północ od Rucianego w Rydzewie.

Oczywiście fani windsurfingu mogą spróbować swych sił na iceboardach, które zasadniczo przypominają nieco deski na płozach. Jedyne, czego brakuje to dźwięk deski ślizgającej się po falach :).

Za to spragnionym jachtów tradycyjnych już teraz polecamy: rezerwuj jacht już teraz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *