Pętla Mazurska. Nowa droga dla żeglarzy krok bliżej

Nowy kanał? Tunel dla żeglarzy? Śluza? Pochylnia? Na te pytania ma odpowiedzieć studium wykonalności. Koszty alternatywnego połączenia jezior Niegocin i Śniardwy szacowane są na 400 mln zł

Pętla Mazurska to nazwa szlaku żeglownego, który miałby w alternatywny sposób połączyć Jeziora Niegocin ze Śniardwami. Do obecnego połączenia przez jezioro Jagodne, cztery kanały, Tałty i jezioro Mikołajskie miałoby dojść kolejne. Z północno – wschodniego krańca Śniardw, przez przepiękne jezioro Tyrkło, a później Buwełno aż do południowo – wschodniego rogu jeziora Niegocin. Problem w tym, że między Tyrkłem i Buwełnem połączenia wodnego nie ma. Dlatego na początku maja Wody Polskie, czyli „główny podmiot odpowiedzialny za krajową gospodarkę wodną” ogłosiły przetarg na studium wykonalności.
– Dokument jest niezbędny, aby wybrać najbardziej korzystny wariant przejścia z jeziora Buwełno do jeziora Tyrkło. Trzeba ocenić potrzebę przebudowy istniejących mostów na drogach lokalnych, ich rozbiórkę lub budowę nowych, czy rozwiązać problem budowy kanału z ewentualną śluzą żeglugową pomiędzy jeziorami Wojnowo i Buwełno – tłumaczy Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz, rzeczniczka prasowa Wód Polskich w Białymstoku.

NAUTIGO
źródło: Wody Polskie

Pętla Mazurska z pochylnią?

Odległość między jeziorami Tyrkło i Buwełno to ok. 1600 metrów. Tak wygląda dziś połączenie ze Szlaku Wielkich Jezior na jezioro Wojnowo, z którego wpływa się na Buwełno. W tle widać mostek nad ciekiem wodnym, który musiałby zostać zupełnie przebudowany.

Jezioro Wojnowo na Mazurach to strefa zakazu poruszania się na silniku spalinowym.

Ale i tak głównym problemem jest położone dalej na południe wzniesienie, które ma ok. 30 m wysokości. O ile samo wykopanie kanału byłoby względnie proste, to w tym wypadku dochodzi jeszcze pokonanie tej różnicy wysokości. Rozważanych konceptów jest kilka. Jedną opcją jest pochylnia, która w pewien sposób miałaby przypominać to pochylnie na Kanale Elbląskim. W uproszczeniu na takiej pochylni jacht, czy to będzie duża Laguna 30 czy mała Antila 24.4,  ładowany jest na wózek i wciągany bądź opuszczany liną po torach. Na Kanale Elbląskim jest pięć pochylni, na tej środkowej różnica wysokości to prawie 25 metrów. Być może więc w tym wypadku jedna pochylnia by załatwiła sprawę. Na Kanale Elbląskim na pięciu pochylniach można w sumie pokonać różnicę ponad 90 metrów wysokości.

Pętla Mazurska z tunelem?

Inne rozwiązanie, którego rozwiązanie ma być rozpatrzone to tunel. Tak jak dziś w wielu miastach, czy przez góry mamy tunele drogowe, to tutaj mielibyśmy do czynienia z tunelem z drogą wodną. Wydaje się, że to byłoby rozwiązanie unikalne w skali świata. Pozostaje pytanie jak mocno niepraktyczne i czy faktycznie byłaby to atrakcja turystyczna czy raczej problem.

Mazury jesienią

Pętla Mazurska – czy ten pomysł ma sens?

Z żeglarskiego punktu widzenia: na pewno tak. Z tej prostej przyczyny, że fajnie się odkrywa nowe miejsca i akweny. To jest plus dodatni. Choć warto podkreślić, że już teraz można pływać po jeziorze Tyrkło, co już opisywaliśmy. Na jezioro Buwełno ze Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich obecnie nie da się wpłynąć, ale jak ktoś ma nieodpartą potrzebę i tam znajdzie jakiś jacht. Choć nie będzie to jacht z floty NAUTIGO :)
Za to liczba znaków zapytania, czy wręcz plusów ujemnych dla tej inwestycji jest znacznie dłuższa.
Po pierwsze, koszty. 400 mln zł to olbrzymia suma. Pytanie czy nie warto jednak zbudować za to szkół, przedszkoli czy innych obiektów użyteczności publicznej. A nawet jeśli mają one być wydane na turystykę na Mazurach, to pytanie czy nie lepiej zadbać o lepszą jakość tego co już mamy np. inwestując w stacje zrzutu nieczystości z jachtów, co by poprawiło jakość wody.
Po drugie, wielu żeglarzy i wodniaków omija Śniardwy bo się ich po prostu boi. To jezioro bardzo duże i raczej płytkie, przy silnym wietrze robi się na nim bardzo duża fala. Dodatkowo jest tu sporo kamieni i płycizn – pływanie poza szlakiem żeglownym zawsze powoduje dodatkowe emocje. Warto się więc zastanowić, jak dużym powodzeniem wśród żeglarzy cieszyłaby się Mazurska Pętla.
Po trzecie, jeśli chcemy poszerzać Mazury dla żeglarzy to być może warto w pierwszej kolejności pokusić się o prostsze projekty. Jednym z nich może być np. udrożnienie połączenia między jeziorami Tyrkło i Orzysz poprzez rzekę Orzysza. Rzeka to może wiele powiedziane, ale na pewno prostsze jest poszerzenie tego cieku wodnego niż budowanie tunelu, pochylni czy dodatkowej śluzy. Lepsze jest wrogiem dobrego.

PS
O przygotowaniach do projektu Pętla Mazurska pisaliśmy już 10 lat temu. Na razie jesteśmy w podobnym punkcie.

9 komentarze/y do artykułu “Pętla Mazurska. Nowa droga dla żeglarzy krok bliżej

  • 16 maja, 2022 at 6:42 am
    Permalink

    A może czas na przekopanie kanału z jez. Roś do j. Ełckiego. Ełk czeka. Nowe możliwości, duża atrakcja. Ełk, jako największe miasto w regionie miałby połączenie z Wielkimi Jeziorami. Ponoć nie jest to propozycja nowa, tylko odkładana przez lata, podobnie jak przekop mierzeji wiślanej. Ale czas pokazał, że można przekopać mierzeję to i nowy kanał też ma szanse na realizację. Oby.

    Reply
  • 16 maja, 2022 at 7:51 am
    Permalink

    Pomysł nie mniej bezsensowny niż budowa przekopu na mierzeję Wiślaną czy CPK w Baranowie.
    Pływam po jeziorach Mazurskich ponad 40 lat i z żeglarskiego punktu widzenia również nie widzę sensu takiej inwestycji. Styl żeglarstwa na Mazurach zmienił się przez te lata i obecnie raczej nie spotykam tam żeglarzy, którzy pragną poznawać nowe szlaki na żaglach. Pokonałem trasę Niegocin-Wojnowo-Buwełno-Tyrkło 2 razy na Omedze i żeglarskich atrakcji tam niewiele więc oceniam, że większość żeglarzy pokona tę trasę na silniku nie stawiając masztu.
    W zupełności zgadzam się, że lepiej te pieniądze wydać na jokość tego co jest choćby przez budowę oczyszczalni ścieków i stanowisk natleniania wody.
    Jeśli teraz mowa o 400 mln , to gdyby doszło do budowy kwota ta z pewnością przekroczy 500 mln.

    Reply
  • 16 maja, 2022 at 9:29 am
    Permalink

    Od początku powstanie tego pomysłu byłem zwolennikiem jego realizacji. Uważam, że to bardzo skraca drogę między Giżyckiem a Sniardwami. Bywa tak, że wypożyczając jacht w Giżycku zastanawiamy się czy na północ czy odwrotnie. Obu kierunków nie można wybrać ponieważ nie wystarczy czasu.
    Pozdrawiam myślę , że warto tak jak przekop jest pewną ofertą dla żeglarzy.

    Reply
  • 16 maja, 2022 at 10:05 am
    Permalink

    Nie niszczyć tego, co jeszcze uchowało się przed najazdem sezonowych „żeglarzy” na ogromnych jachtach z toaletami typu morskiego. Niech jeszcze zostaną ciche, puste i dość czyste jeziora i brzegi: Tyrkło, Buwełno, Wojnowo, Ublik. Jak ktoś bardzo chce, to może tę pętlę przebyć na małej jednostce — ja ją przepłynąłem w roku 1973.

    Reply
  • 16 maja, 2022 at 10:34 am
    Permalink

    Te marzenia o ryciu kolejnych kanałów na Mazurach są przerażające. Przede wszystkim powinniśmy inwestować w rozwiązania, które poprawią komfort żeglarzy i zabezpieczą przyrodę na już istniejących szlakach, a nie sztucznie tworzyć kolejne kanały. Piękno Mazur polega także na tym, że część jezior jest niedostępna dla tłumów.
    Jak spojrzymy tak szerzej, to przecież można połączyć nie tylko Wojnowo z Buwełnem i Tyrałem, ale także Nidzkie z Rosiem kopiąc kanał przez Jeziora Wiartel i Brzozolasek. Można by też połączyć Ryńskie z Ołowiem potem dalej Orło, Guber, Iławki, Dejguny i do Dobskiego. I tak dalej…
    Wasz pomysł z poszerzaniem Orzyszy to też jakiś kosmos – 10 kilometrów płytkiego, wąskiego i krętego cieku wodnego miałoby się stać nagle drogą dla jachtów? Ile milionów trzeba by w to włożyć, żeby dało się tamtędy pływać? I ile osób by z tego korzystało?
    Jeśli naprawdę chcemy zadbać o Mazury i żeglarzy, to dbajmy o to, co mamy i chrońmy przyrodę, bo to jest największa wartość tego rejonu.

    Reply
  • 16 maja, 2022 at 8:34 pm
    Permalink

    Genialne. Podobnie jak przekop przez Mierzeję Wiślaną, który wymyślił wcale nie Jarosław Kaczyński, lecz król Stefan Batory w 1577 roku. Po nim przekop chciał wykonać Fryderyk II w 1772 roku, bliski realizacji był premier Eugeniusz Kwiatkowski – wielki zwolennik przekopu przed i po II Wojnie Światowej. Niestety dopiero teraz ten projekt doszedł do skutku. Myślę, że w obliczu ataku Rosji na Ukrainę już nikt rozsądny nie podważa sensu strategicznego i logistycznego tego pomysłu sprzed 500 lat. Zaś pętla mazurska byłaby ewenementem na skalę europejską i diametralnie podwyższyła atrakcyjność WJM. Chyba jedynie żeglarze szuwarowi starej daty, którzy z mazur chcieli by zrobić skansen i ekolodzy (jak zwykle) mogą być przeciwni tej fenomenalnej inwestycji.

    Reply
  • 17 maja, 2022 at 9:29 am
    Permalink

    Całkowicie zgadzam się z przedmówcą „Jarek” mam może 2 lata mniejszy staż niż on ale poglądy identyczne! Mógłbym jeszcze długo dodawać w uzasadnieniu, ale to i tak nic nie da. Przypuszczam – jest gotówka do wzięcia, więc szukajmy sposobu! Po co? Nieważne!! A można by jeszcze tyle dla ekologii!

    Reply
  • 17 maja, 2022 at 10:19 am
    Permalink

    Podchodząc do sprawy Pętli Mazurskiej bez emocji, ale – co należy podkreślić – z pozycji laika, moje spostrzeżenia na ten temat są następujące.
    Aspekty pozytywne.
    1. Zwiększenie ilości szlaków żeglownych.
    2. Dodatkowa atrakcja turystyczna.
    3. Żegluga pasażerska zyska szansę na rozszerzenie oferty swoich rejsów.
    4. Zmniejszenie ruchu przez 5 kanałów prowadzących od jeziora Niegocin do jeziora Tałty.
    5. Skrócenie czasu żeglugi z użyciem silnika.
    6. Pozytywny efekt ekonomiczny dla miejscowości położonych w pobliżu proponowanej inwestycji.
    7. Zwiększenie bazy turystycznej (związane z pkt. 5).
    Aspekty negatywne.
    1. Wysoki koszt inwestycji w stosunku do potencjalnych korzyści.
    Uwagi ogólne.
    1. W przeszłości zainwestowano w kanały, a koszt takiego przedsięwzięcia był na pewno relatywnie wyższy. Z perspektywy czasu trudno się nie zgodzić że była to dobra decyzja.
    2. Czy nie byłoby lepiej przeznaczyć choćby części tych funduszy na usunięcie lub poprawne oznakowanie oczywistych zagrożeń na Śniardwach i innych jeziorach?
    3. Istnieje realna potrzeba zapewnienia bezpłatnych, czynnych całą dobę, toalet oraz punktów opróżniania toalet z jednostek pływających. Takie rozwiązanie oznaczałoby bardziej czyste wody i lasy na Mazurach. W trosce o czyste wody na australijskich Gippsland Lakes wypompowuje się nieczystości nieodpłatnie. Toalety w Australii są również bezpłatne (lub, jeśli ktoś woli, opłacane z podatków , bo przecież każdy musi z nich korzystać).
    4. Patrząc na rozwiązanie problemów związanych z przekopem Mierzei Wiślanej myślę że na obecnym etapie (brak szczegółowych danych) jest zdecydowanie zbyt wcześnie na ferowanie wyroków. Poczekajmy na – i oceńmy- konkretną propozycję.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *