Jezioro Nidzkie, Roś i Dobskie: trzy miejsca gdzie możesz uciec od ludzi

Mazury 2020 obrodziły w żeglarzy. Tak wielu jachtów na wodzie nie było chyba nigdy. Choć na popularnych szlakach jest tłoczno, to wciąż można znaleźć zakątki gdzie na dziko stoi się samemu. Nasz ranking wygrywają Jezioro Nidzkie, Roś i Dobskie

Promocja SUPER First Minute.
RABAT 10% od cen w cenniku 2020 !

Na wszystkie jachty na min tydzień, ale tylko do 15 marca!

Szczegóły »

W tym sezonie zaczęło się jak w horrorze Hitchcocka. Od trzęsienia ziemi. Takiego symbolicznego. Gdy w marcu rozpoczęła się w Polsce pandemia, to wszyscy siedzieliśmy w domach czekając na najgorsze. My na Mazurach to odczuliśmy. Normalnie o tej porze roku nasze telefony się urywają i ledwo co nadążamy z odpisywaniem na mejle. Tym razem było zupełnie inaczej, bo nie odzywał się nikt. Kilka razy złapaliśmy się nawet na tym, że sprawdzaliśmy czy aby nasze telefony są na pewno włączone. Działały bez zarzutu.

Jezioro Nidzkie

Mazury 2020 na dziko – gdzie uciec od ludzi

Z biegiem czasu, gdy wszyscy się jakoś z nową rzeczywistością koronawirusową oswajaliśmy pojawiły się pierwsze, takie trochę nieśmiałe pytanie o czarter jachtów. Jak w dobrym filmie, potem był radykalny zwrot akcji i nasze telefony zaczęły się urywać. Podobnie było również u innych mazurskich armatorów. W końcu czarter jachtów wydaje się być idealną formą do relaksu w odosobnieniu, gdy z powodów pandemicznych innych ludzi warto omijać z daleka. A dzięki zachowaniu zasad higieny i zdrowego rozsądku zakażeń na jeziorach na szczęście prawie nie ma. Województwo warmińsko – mazurskie należy do tych najmniej dotkniętych przez koronawirusa. Tak jak w tym lipcu, to na Mazurach chyba nie było nigdy – jachty są wszędzie. Popularne szlaki jak jeziora Bełdany czy Niegocin są naprawdę oblegane. Ale nie zmienia to faktu, że są miejsca mniej uczęszczane.

Jezioro Nidzkie – Krzyże

Ci, którzy chcą więcej przestrzeni, za to mniej ludzi, mogą udać się na południowe zakątki akwenu Jezioro Nidzkie. To strefa ciszy, która zaczyna się na wysokości linii wysokiego napięcia tuż przy Porcie Pod Dębem. Nie powinno się tu poruszać na silnikach i to zapewne odstrasza dużą część wodniaków. W południowej części jezioro się mocno rozszerza, tutaj są dwa porty Krzyże i Karwica. W tym drugim żeglarze nie są mile widziani. Ale port Krzyże to dobre miejsce by się zaopatrzyć w prąd, wodę czy zakupy spożywcze w pobliskim sklepie. Zwiedzając Jezioro Nidzkie oczywiście warto zahaczyć o zatokę Zamordeje. Ci, którzy mają w sobie zew odkrywcy mogą ruszyć aż do Jaśkowa, choć ta zatoka jest stosunkowo płytka i nieco zamulona. Sprawdź nasz krótki przewodnik po akwenie Jezioro Nidzkie. W każdym razie w czasach pandemii można tu na dzikich biwakach stać zupełnie samodzielnie. Choć i tu jest nieco więcej ludzi niż w latach „normalnych”.Jezioro Nidzkie Krzyże

Jeziora Roś i Dobskie

Niewielu żeglarzy pływa również na jeziorze Roś. Tutaj naturalną barierą jest to, że najpierw trzeba pokonać największe jezioro w Polsce Śniardwy. Na o potem jeszcze kanał i śluzę Karwik. Za to na zygzakowatym Rosiu można znaleźć nieco spokoju. Od razu po wpłynięciu na jezioro Roś można się zaopatrzyć w miejscowości Pisz, a potem wielkim zygzakiem ruszyć spokojnie na północ. Jezioro Roś obfituje w doskonałe miejsca do kąpieli. Podobnie mało, a może nawet mniej uczęszczane jest jezioro Tyrkło, które znajduje się na północny wschód od jeziora Śniardwy. Po minięciu Okartowa, trzeba złożyć maszt, przepłynąć pod mostem i przed nami naprawdę malownicze jezioro rynnowe, na które mało kto się zapuszcza. Oczywiście, tu także nie powinno używać się silnika.
Z kolei na północy nieco mniej żeglarzy jest na jeziorze Dobskim, gdzie także obowiązuje zakaz używania silników spalinowych. Płynąc z południa w stronę Sztynortu należy skręcić w lewo. Tutaj znajdziesz dokładny opis akwenu jezioro Dobskie.

Dbajmy o Mazury

Jak wiadomo z dużą liczbą żeglarzy wiąże się też duża liczba nieczystości – śmieci i fekaliów. Niestety, zdarza się że żeglarze zrzucają nieczystości do wody. Jednak nasze jednostki (oprócz jednej) mają wszystkie WC chemiczne. Więc na całe szczęście jeśli ktoś chciałby to wylać do wody, to musiałby się nieźle namęczyć :). Dbajmy o to co mamy! Zdaje się, że w przyszłym sezonie trzeba będzie powtórzyć naszą akcję Dbamy o Mazury. Jeśli wiosną czarterując jacht będziesz sprzątał brzegi i wyspy (oczekujemy dokumentacji zdjęciowej), to możesz liczyć u nas na zniżkę :). O tej akcji będziemy jeszcze przypominać.Jezioro Nidzkie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *