Targi Wiatr i Woda 2016 – subiektywna relacja Mazurskich Jachtów

Nowe jachty, mnóstwo osprzętu, żeglarskich ubrań no i… fotele do masażu czy jaccuzi :). Największe targi żeglarskie w Polsce już za nami.

W tym roku nie było tak spektakularnie jak dwa lata temu na Stadionie Narodowym – Targi Wiatr i Woda odbyły się w trzech halach targowych przy ul. Marsa w Warszawie. Pozytywnie nakręceni ostatnią imprezą żeglarską w Dusseldorfie, ruszyliśmy także na stołeczną wystawę.

Z ciekawszych rzeczy warto wspomnieć o premierze nowego produktu stoczni Delphia – Housebootu Nautica 1150. Prezentowany był także pokazywany już wcześniej w Niemczech, jacht Maxi 1200. Ma on bardzo klasyczną sylwetkę.

Jacht żaglowy mały

Z rzeczy bardziej przyziemnych (czy może raczej przywodnych :)) zainteresował nas Maxus Evo 24. MaxusProducenci mówią, że ma on więcej wspólnego z jachtami mającymi stóp 26 niż jak sama nazwa wskazuje, tymi co stóp mają 24. Jak to zwykle na targach, jednostka wyglądała znakomicie. Na marginesie warto zwrócić uwagę jak mocno egzemplarze targowe różnią się od tych, które potem faktycznie w standardowej cenie są sprzedawane w szkutnikach. Tak czy inaczej Maxus Evo 24 zdobył nagrodę Gwóźdź Targów 2016 w kategorii Jacht Żaglowy Mały. Pokonał siedmiu innych konkurentów. Mniej wartościowe wydaje się zwycięstwo Maxi1200 w kategorii Jacht Żaglowy Duży.Maxi 1200 Tu w sumie zgłoszono zaledwie trzy jednostki.

Jachty motorowe

Z kolei w kategoriach jachtów motorowych zwyciężył Nautique G23 (małe) oraz Galeon 365 HTS (duże). jachty motorowe Nas zaciekawiła większa siostra naszych jachtów żaglowych Antil – Antila 33.

Nowy jacht Antila

Jednostka jest przeznaczona dla nawet dziesięciu członków załogi. W środku czuć przestrzeń, za to na zewnątrz ma aż dwa koła sterowe. Oczywiście jest tam też ster strumieniowy. Choć zdania nie zmieniamy i na Mazury wydaje się to jednostką ciut za wielką, to jednak czasem przyjemnie mieć dużo przestrzeni. Z resztą o gustach jak wiadomo się nie dyskutuje. Antila 33
Jak zwykle na targach wystawiło się sporo organizatorów rejsów, różnych szkoleń czy firm oferujących czartery jachtów. Nie zabrakło też producentów ubrań i sztormiaków – ba był nawet jeden krawiec, który stylowe marynarskie wdzianka szyje na miarę. W końcu żeglarstwo to sport ekstremalny i dobra marynarka pasuje jak pięść do nosa :). Pojawiły się opowieści z samotnych rejsów dookoła świata. Była też ciekawa sekcja kajakowa (jedno kanu nawet sobie upatrzyliśmy z myślą o spływie Odrą) czy trochę produktów dla amatorów nurkowania.

Bez pogody dla windsurfingu

Zaprezentowano również polską reprezentację na igrzyska w Rio de Janeiro – w windsurfingowej klasie RS:X nasi reprezentanci należą do faworytów. Zupełnie jednak zabrakło windsurfingu wśród wystawców (przynajmniej my się na surferów nie natknęliśmy), z kajtami było chyba ledwie jedno stoisko. Wydaje się, że to integralna część braci lubiącej wiatr we włosach, tak więc szkoda. Z drugiej strony pojawiły się tak aberracyjne stoiska jak to pana sprzedającego gumowe talerze czy bardziej rozbudowane stanowiska olbrzymich foteli do relaksu. Na jacht je mamy wstawiać?!! Hale targowe opuściliśmy więc z uczuciami nieco mieszanymi. Wydaje się, że zdarzały się już znacznie ciekawsze edycji Targów Wiatr i Woda. W każdym razie snując się sennie jachtami po Mazurach w sezonie 2016 będziemy rozmawiać o czym innym. Trzymamy kciuki by za rok było lepiej.

XXXXXXXXX

Skorzystaj i czarteruj jacht do końca marca – oszczędzisz nawet 500 zł!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *