Mazury bliżej Warszawy? Na razie tylko samochodem

Choć politycy zapowiadają „przywrócenie połączenia wodnego Warszawy z Wielkimi Jeziorami Mazurskimi” to wydaje się, że jest to projekt równie (nie)realny jak popularna kilka lat temu „Pętla Mazurska”. Za to w październiku powinny być otwarte kolejne odcinki drogi S8, co podróż autem z Warszawy na Mazury skróci

Jeśli chodzi o drogę wodną, wiele się nie zmieniło. Na razie jest udrożnienie śluzy na warszawskim Żeraniu i kanału, który łączy Wisłę z Zalewem Zegrzyńskim. Ale wkrótce ma być więcej. – Poprawimy warunki nawigacyjne, aczkolwiek nadal jesteśmy uzależnieni od poziomu wody, ponieważ w Warszawie, szczególnie w ostatnich latach są niskie stany i to uniemożliwia żeglugę jednostek – mówił kilka tygodni temu Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. – W dalszej kolejności pracujemy nad odbudową szlaku do jezior mazurskich. Pracujemy w tej chwili w porcie w Ostrołęce i pogłębiamy go. W dalszej kolejności będziemy pracowali na Narwi, umacniając brzegi, pogłębiając koryto rzeki – dodał.

Droga wodna Warszawa MazuryDroga wodna Mazury – Warszawa

Co dokładnie ma być zrobione? Jak można przeczytać na stronie ministerstwa gospodarki morskiej, „na rzece Narew nastąpi regulacja koryta rzeki, polegająca przede wszystkim na zabezpieczeniu przeciwerozyjnym brzegów w celu skoncentrowania koryta rzeki, aby zachować głębokości tranzytowe w okresach niskich stanów wód. Koszt przedsięwzięcia wyniesie ok. 200 mln złotych. Natomiast zakres prac na Pisie powinien objąć zarówno roboty pogłębiarskie, jak i regulację trasy rzeki. Najgorsze warunki panują od ujścia do m. Jeże. Konieczne są więc dwa mniejsze spiętrzenia, w tym w mieście Pisz. Koszt realizacji przedsięwzięcia to ok. 225 mln zł.”

Mazurski projekt kiełbasiany

Czytając te informacje, warto mieć z tyłu głowy kilka spraw. Po pierwsze, ci którzy chcieli pływać tym szlakiem turystycznie, od lat to robili, z Zalewu Zegrzyńskiego przez Narew i Pisę na jezioro Roś. Ta droga zajmowała kilka dni i nie była łatwa, ale dla chcącego nic trudnego, sprawdź Jachtem z Mazur do Warszawy. Po drugie, wydaje się że realizacja projektu o wartości pół mld zł, który na obecnym etapie nie ma nawet wymaganych zgód środowiskowych jest mniej więcej tak samo realna jak to, że w Polsce powstanie konkurencja dla Apple’a, a nasza reprezentacja w piłce nożnej zdobędzie mistrzostwo świata. Ten projekt można dołączyć do osławionej Pętli Mazurskiej, która miała połączyć jezioro Niegocin z jeziorem Śniardwy przez m.in. Tyrkło i Buwełno. Pętla Mazurska została opisana na naszej stronie siedem lat temu, w 2011 r. Co bardziej pomysłowi zwolennicy tego pomysłu mówili nawet o budowie… tunelu dla jachtów. Jest to kategoria projektów, która szczególnie dużą popularnością cieszy się w trakcie kampanii wyborczych, szczególnie tych samorządowych. Na cześć kiełbasy wyborczej można ją zwać zbiorczo „projektem kiełbasianym”.
Wreszcie to nie jest tak, że dziś na Pisie czy Narwi są korki. Tą trasę jachtami pokonuje stosunkowo niewiele osób, bo większość jachtów na Mazurach jest zimowana na miejscu a te, które nie są zwyczajowo zapaść w zimowy sen jadą na przyczepach.

S-8 Wyszków – Ostrów ma być wkrótce otwarta

I tu dochodzimy do tego co jest realne i namacalne i czym faktycznie można się ucieszyć. Być może do końca tego kwartału, a już na pewno do końca roku ma być otwarty odcinek drogi ekspresowej S-8 pomiędzy Ostrowią Mazowiecką a Wyszkowem. Jeśli to się wydarzy, to droga z Warszawy do Rucianego – Nidy przez Ostrołękę może stracić na popularności. Szybszy i bezpieczniejszy, choć nieco dłuższy będzie wariant przez Ostrów Mazowiecką, Łomżę i Kolno. Fragment S8 z Ostrowii w stronę granicy województwa podlaskiego został otwarty miesiąc temu. Z niecierpliwością czekamy na więcej!

Jeden Komentarz do artykułu “Mazury bliżej Warszawy? Na razie tylko samochodem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *