O tym że Yzegupsa mieszkał w Gilmie, czyli o jeziorze Dobskim słów kilka

Port_u_Faryja2Na Mazurach wciąż jeszcze króluje zima. Choć śniegu nie ma to jeziora wciąż są zamarznięte, a lód dopiero zaczyna schodzić. Dla spragnionych atrakcji sportowych na powietrzu mamy dwa rozwiązania: albo jedźcie na narty 🙂 albo by narobić sobie „smaka” na żeglowanie poczytajcie o tym jak można pływać po przypominającym pod pewnymi względami nasze Nidzkie jeziorze Dobskim.Bełdany_zima

Dobskie znane jest głównie żeglarzom lubiącym ciszę, spokój i dziką przyrodę. Od 1976 r. akwen jest rezerwatem i obowiązuje na nim strefa ciszy. Oznacza to m. in. zakaz używania sygnałów dźwiękowych oraz pływania na silniku. Jednym słowem niezłe wyzwanie dla doświadczonych i lubiących przygody żeglarzy. Poza tym oznacza to idealne miejsce dla kogoś, kogo drażnią wszechobecne na innych jeziorach motorówki i skutery wodne. Port_u_Faryja_zima1
Powierzchnia jeziora Dobskiego wynosi prawie 18 km kw., zaś głębokość maksymalna to 22,5 m. (średnio 7,9 m.). Dopływa się do niego od północnej strony jeziora Dargin. Najbliższy większy port to Sztynort.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAZ kolei największa wyspa to Gilma, która jest położona na wschód od miejscowości Doba w południowo-zachodniej części akwenu. Można do niej przycumować, ale tylko w wyznaczonych miejscach. Na wyspie znajdują się pozostałości pruskiego grodziska. Są to ślady bytności Galindów, którzy przetrwali tu prawdopodobnie do XIII wieku. Gilma była siedzibą ostatniego wodza plemienia, Yzegupsa. Krzyżacy po podbiciu Prusów wybudowali na miejscu grodziska niewielką warownię, zaś na ruinach tej warowni w XIX wieku wybudowano kaplicę. Jej pozostałości możemy oglądać do dziś.
Nie mniej znana jest wyspa Wysoki Ostrów nazywana też Wyspą Kormoranów, ponieważ znajdują się tam miejsca lęgowe tych ptaków. Wyspa jest specyficzną atrakcją turystyczną, gdyż stwarza możliwość obserwacji kolonii kormoranów i czapli. Dodatkowo wygląda dość nietypowo dzięki częściowo uschniętym od ptasich odchodów drzewom – trochę przypomina to pustkowie, przez które musiał się przedzierać Frodo zmierzając do serca Mordoru. Z tym że do wyspy, choć bez orków i goblinów, bezwzględnie nie wolno przybijać ani na niej cumować, nie mówiąc już o biwakowaniu.
Inna atrakcja to Głazowisko Fuledzki Róg. Do roku 1989 funkcjonowało jako samodzielny rezerwat. Później zostało wchłonięte przez nowo utworzony większy rezerwat Jezioro Dobskie. Powstał w celu zachowania pradawnego krajobrazu polodowcowego. Znajduje się tu około 6 tys. głazów porośniętych unikatowymi roślinami. Największy ma 9,3 metrów w obwodzie, a wysokość zawodowego koszykarza (przekładając na żeglarski ok. siedmiu stóp).wyspa kormoranów
Jezioro Dobskie jest lubiane przez żeglarzy, lecz trzeba być na nim bardzo ostrożnym. Wzdłuż linii brzegowej znajdują się liczne płycizny oraz kamienie i skały, które skutecznie uniemożliwiają przybijanie do brzegu „na dziko”. Popularne miejsce do cumowania to tzw. Zatoka (lub Kąt) Rajcocha. Ma ono jednak pewną wadę. W tym miejscu jezioro wypłyca się daleko od brzegu. Przy północnym dopychającym wietrze jest bardzo trudno odejść, ponieważ na płyciźnie nie można opuścić miecza, a bez niego jacht jest niemal natychmiast spychany z powrotem na ląd. A silnika, używać nie możemy. Druga „przypadłość” Dobskiego to żwirek pokrywający w wielu miejscach dno przy brzegu. Jeśli kotwica puści i w nocy jacht zostanie zepchnięty przez wiatr na ląd, to następnego dnia po odejściu może się okazać, że nie da się opuścić miecza, bo kamienie powbijały się w szparę skrzyni mieczowej. Zatem na Dobskim lepiej jest cumować nieco dalej od brzegu i sprawdzić, czy nasza kotwica dobrze trzyma.
Innymi słowy jezioro Dobskie to raj dla prawdziwych żeglarskich śródlądowych twardzieli. Jedno z najbardziej klimatycznych miejsc na Mazurach. A Wy co sądzicie?

Już teraz zarezerwuj jacht na Mazurach!