Mikołajki – najgłośniejszy port Mazur

Dużo imprez, trochę zabytków i niezła infrastruktura żeglarska. Mikołajki to jeden z częściej odwiedzanych portów na Mazurach.

Mikołajki, często pochlebnie zwane Perłą Mazur usytuowane są na szlaku wodnym Wielkich Jezior Mazurskich, dokładnie na granicy dwóch malowniczych jezior rynnowych: Mikołajskiego oraz Tałt. Swoją sławę zawdzięczają zjawiskowym krajobrazom zapierającym dech w piersiach oraz sąsiedztwu Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Wokół jest mnóstwo atrakcji turystycznych jak choćby Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie czy basen w hotelu Gołębiewskim, o którym niżej. Mikołajki to miasto stare, bogate w zabytki i historie. Niegdyś była to wioska głównie rybacka, gdzie ludzie poza połowem ryb zajmowali się wyrębem i spławianiem drzew oraz tkactwem. Teraz jest kurortem nazywanym czasem „letnią stolicą Polski”.

Przez całe lato odbywa się tu mnóstwo imprez, takich jak choćby otwierający sezon Festiwal Króla Sielaw czy prestiżowe regaty żeglarskie. Są też niezapomniane „Szanty w Mikołajkach”, czyli Festiwal Piosenki Żeglarskiej, a na początku lipca odbywają się Rajdowe Mistrzostwa Świata FIA.

Mikołajki  – Hotel Gołębiewski

Płynąc ze strony Tałt mijamy z prawej strony ogromny „Hotel Gołębiewski”. Hotel posiada własną przystań o przystępniej cenie wynoszącej 15zł za dzień postoju. Cumując w tym miejscu, mamy blisko do całego kompleksu hotelowego oraz jego licznych atrakcji. Między innymi jest możliwość skorzystania ze SPA, parku wodnego czy wybranie się na tor „Roller Coaster”. Po krótkim spacerze z przystani dotrzemy do centrum miasta. Zwiedzając warto zwrócić uwagę na zabytkowe kamienice oraz klasycystyczny kościół ewangelicki z 1842 roku, wraz z muzeum reformacji, posiadającym unikatowe zbiory związane z ruchem reformacyjnym na terenach Polski i Europy.

Mikołajki – przejście pod mostami

Płynąc dalej czekają nas dwa mosty, pod którymi musimy mieć położony maszt. Obydwa mosty są dobrze oznakowane, co porządkuje ruch wodny i ułatwia żeglowanie.

Przejście pod mostami Mikołajki

Mimo to często robi się tam tłoczno. Przepływając pod mostami wyłoni nam się przykuta łańcuchem wielka, zielona ryba, czyli legendarny Król Sielaw. Po pokonaniu drugiego mostu możemy spokojnie postawić maszt i cieszyć się podziwianiem unikalnego krajobrazu płynąc na żaglach. Gdy będziemy zmęczeni możemy zacumować bezpośrednio przy malowniczej promenadzie miejskiej. Możemy skorzystać z przystani jachtowej Wiosce Żeglarskiej lub stanąć przy „betonce”, czyli wybetonowanym nabrzeżu leżącym na południe od centrum. Problemem cumowania w tym miejscu jest dno, na którym kotwica może słabo ‘trzymać’, co dla własnego bezpieczeństwa, trzeba sprawdzić przed udaniem się do miasta. By zmniejszyć ryzyko zerwania kotwicy, warto by lina kotwiczna była długa. Opłata za postój w tym miejscu wynosi 8zł za 3 godziny.

Mikołajki – wioska żeglarska

Wioska żeglarska natomiast oferuje świetnie wyposażone żeglarsko keje, przy których można spokojnie zacumować nasz jacht. Jest to również cały kompleks turystyczny, który mieści w sobie port na około 250 miejsc dla jachtów, kilka restauracji, strefę luksusowych zakupów, stację benzynową przy promenadzie, scenę jak i salę koncertową gdzie codziennie odbywają się koncerty na żywo. Ta lokalizacja stacji jest bardzo wygodna, gdyż by uzupełnić paliwo nie trzeba daleko szukać, jest bardzo dobrze widoczna. Wszystko znajduje się w sercu miasta. Port oferuje możliwość korzystania z sanitariatów, pralni oraz podłączenia do mediów takich jak prąd czy zlewnia WC chemicznego. Opłaty jak na takie miejsce, nie należą do wygórowanych.
Zapłacimy tutaj 10zł za 5 godzin postoju lub 35zł za dobę.

Mikołajki – atrakcje

Samo miasto jest dobrze przygotowane na płaszczyźnie gastronomicznej, sanitarnej, handlowej jak i medycznej. Rolę rynku pełni tu Plac Wolności, w którego centrum, znajduje się fontanna z postacią Króla Sielaw, występującą również w herbie miasta. Mikołajki usiane są świetnymi i mniej świetnymi restauracjami oferującymi kuchnie z różnych zakątków świata. Mnogość różnego rodzajów marketów, sklepów spożywczych jak i żeglarskich jest wielkim atutem miasta, w samych Mikołajkach znajdziemy również żaglomistrza czy szkutnika. Przebywając w mieście, naprawdę warto przespacerować się przepiękną ulicą Kajki, na której znajduje się skromny neogotycki kościół wybudowany z czerwonej cegły w 1910 roku, oraz szeregi starych domków jednopiętrowych. Znajdziemy tu również przystań Żeglugi Mazurskiej dla chcących przepłynąć się nieco większą jednostką, co daje możliwość podziwiania piękna mazurskiego krajobrazu z wyższego pokładu i szerszej perspektywy.

Mikołajki są bardzo dobrym miejscem by zaopatrzyć się we wszystkie potrzebne artykuły, zjeść świetną rybkę w przybrzeżnej smażalni i odpocząć podczas żeglugi po Mazurach. Cała masa atrakcji, jakie oferuje to miasto niewątpliwie sprawia, że klimat Mikołajek jest niepowtarzalny. Nieprzerwanie rozwijające się miasto cieszy się coraz większym uznaniem turystów. Niestety, odbija się to na unikalności serca Mazur, gdzie możemy już znaleźć stragany z góralskimi oscypkami tuż obok wędzarni ryb. Dla szukających ciszy i spokoju w sezonie może to być miejsce zbyt głośne i zatłoczone.

Zobacz opis portu u Faryja w miejscowości Ruciane – Nida.

Co zabrać ze sobą na jacht

Ciepłe ubrania, sztormiaki, latarkę, ładowarki do telefonów. A jeśli chcecie żeglować z dzieciakami, to koniecznie coś co je zajmie. Krótka lista rzeczy do zabrania na jacht.

Nawet ci, którzy pływają regularnie, potrafią zapomnieć „tego czegoś”, dzięki czemu rejs staje się znacznie bardziej przyjemny. Może to być ulubiona herbata (nic tak nie smakuje w czasie deszczowego dnia jak kubek gorącego trunku), może być wysłużona mapa czy scyzoryk, który pływa z Wami od lat. Oczywiście listy osobistej nie sporządzimy, ale poniżej kilka prawideł, którymi warto się kierować płynąć na rejs po raz pierwszy.

Ubrania odpowiednie na rejs

•    Na rejs jachtem żaglowym na Mazury trzeba wziąć przede wszystkim coś co chroni przed deszczem i wiatrem. Może to być nawet zwyczajny, prosty, tani, żółty sztormiak. Choć jak wiadomo, pogoda zmienną jest, to warto być gotowym. Wiosną czy jesienią na pewno wskazana jest również ciepła czapka.
rsz_sztormiak
•    Ubrania, które grzeją to kolejny „mus” na liście. Bo nawet jeśli jest ciepło, a wieje, to po całym dniu na pokładzie niejednego wyziębi. Warto też brać pod uwagę, że wilgoć na rejsach, szczególnie deszczowych, to rzecz wszechobecna. Dlatego ubrania brać lepiej takie, które schną krótko. Np. ręcznik szybkoschnący, a nie tradycyjny. Polar, a nie grubą bluzę z kapturem, itd.
•    Rękawiczki to rzecz mała, a cieszy. Czasem pomagają w „ciąganiu lin”, jeśli ktoś delikatny, czasem chronią przed zimnem. Można wziąć takie rowerowe, można zainwestować w żeglarskie, można zwyczajne na jesień/zimę. Tak czy inaczej, warto.

Pomocny osprzęt na rejsie

•    We flocie Mazurskich Jachtów skrzynki bosmańskie są na każdym z jachtów. Nie zmienia to faktu, że warto zabrać ze sobą scyzoryk. Czy to do zaostrzenie patyka na kiełbaskę pieczoną nad ogniskiem czy ucięcia krawata.scyzoryk_na_mazury
•    Ale chyba najbardziej niedocenianą kwestią są latarki, najlepiej czołówki. Stojąc na dziko, wieczorem schodząc z jachtu, warto jest mieć czym sobie oświetlić drogę. Oczywiście dziś w dobie wszędobylskich telefonów komórkowych, latarkę często mamy przy sobie. Jest jedno, a nawet dwa „ale”. Po pierwsze, na rejsach telefony mają niebezpieczną tendencję do wpadania w najmniej korzystnych okolicznościach do wody. Po drugie, czasem się rozładowują.
•    Dlatego by uniknąć prawdziwego dramatu (brak selfie z rejsu na Mazurach 🙂 ) warto ze sobą zabrać ładowarkę. Na naszych jachtach są gniazda „zapalniczkowe”, na niektórych jednostkach także wejścia na końcówkę usb. Warto pamiętać, że tradycyjny kontakt 220 V działa tylko wtedy, gdy jacht jest podłączony do prądu z zewnątrz. Siłą rzeczy może to mieć miejsce tylko w porcie.
•    Równie dramatyczne jak brak selfie może być przesadzanie z opalaniem. Tak, potwierdzamy, na Mazurach zdarzają się tygodnie bez deszczu, za to z upalnym słońcem. Dlatego koniecznie weźcie ze sobą kremy do opalania, okulary słoneczne i nakrycie na głowę chroniące przed udarem. By nie zgubić czapki czy okularów (może wiać) warto je przywiązać sznureczkiem do jakiejś części ubrania.
•    Wart też wziąć ze sobą zapalniczki. I to nawet jak się nie pali tytoniu. Rozpalenie wieczornego ogniska, podpalenie gazu w kuchence czy opalenie krawatu tak by nie miał „frędzli” – Prometeusz przydaje się na każdym rejsie na Mazurach.

Co wziąć na rejs z dziećmi

•    Jeśli załogant jest tak młody, że jeszcze używa pieluch, to warto wziąć (oczywiście oprócz pieluch) rozkładany przewijak. Małe, a się przydaje. „Złotem’ na każdym wyjeździe okazują się mokre chusteczki. Choć warto pamiętać, że co bardziej wrażliwą skórę w nadmiarze mogą uczulać.
•    Znacznie poważniejszym wyzwaniem jest zapewnienie zabijaczy nudy dla starszych załogantów. Oczywiście można pójść na łatwiznę – tablety, telefony, laptopy itd. Ale ciekawsze wydają się różnego rodzaju gry planszowe. Jest ich naprawdę multum, my na rejsach co jakiś czasy gramy w „Osadników”.
•    Z najmłodszymi na pewno warto też się nastawić na dużą liczbę kąpieli. Tak więc sprzęt typu dmuchane rękawki, kółka czy materace do pływania czasem czyni cuda.
•    Można też rozważyć wzięcie namiotu. Zmiana scenerii zawsze jest ciekawa, a spanie w namiocie to dodatkowe atrakcje. I wcale nie mówię tu o mrówkach :).
•    Tutaj znajdziesz więcej informacji w temacie Żeglowanie z dziećmi.

Co jeszcze przydałoby się na taką listę rzeczy do zabrania na rejs? Napisz swoje propozycje w komentarzach.

 

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Zarezerwuj jacht już teraz!

Mazury czeka remont generalny

Zacznie się od budowy dodatkowej śluzy Guzianka oraz nabrzeża w Rynie. Potem remontowane będą kanały, a za kilka lat doczekamy się dwóch działających śluz między Bełdanami i jeziorem Nidzkim.

O tym, że czekają nas zmiany na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich po portach i tawernach niesie się już od jakiegoś czasu. Jako że wydaje się, że zaczyna się coś dziać – właśnie zamknięty został Kanał Niegociński, czyli tzw. stary kanał w Giżycku, warto podsumować to co dotychczas wiadomo.

Cała inwestycja będzie finansowana w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury i ma być podzielona na trzy etapy. Przynajmniej tak wynika z planu, który można znaleźć na stronie internetowej warmińsko – mazurskiego urzędu marszałkowskiego. Koszt całkowity to ponad 170 mln zł, z czego 85 proc. ma pochodzić z dofinansowania unijnego. Głównym celem przedsięwzięcia ma być poprawa stanu technicznego kanałów, nabrzeży, a także dwóch śluz – Guzianki i śluzy Karwik.

Przebudowa śluzy Guzianka

Pierwszy etap najwyraźniej się rozpoczął, ponieważ już teraz przy wejściu do kanału Niegocińskiego można zobaczyć tablicę, że będzie on nieczynny do jesieni 2017 r. Chociaż w prezentacji pokazywanej w urzędzie marszałkowskim akurat o tej drodze wodnej na Mazurach nikt nie wspomina. Z kolei jak nam powiedziano w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Warszawie, który to w inwestycję jest mocno zaangażowany, budowa przeprawy równoległej do śluzy Guzianka ma się zacząć już w pierwszej połowie nadchodzącego roku. Z naszej perspektywy najbardziej istotne jest to, że przepustowość obecnej śluzy w żaden sposób ma nie ucierpieć, a z biegiem czasu wręcz się zwiększyć :). Poza tym w ramach pierwszego etapu, który ma być ukończony do 2020 r. przewidziana jest również budowa kładki dla pieszych nad Jeziorem Mikołajewskim (chyba dla żeglarzy chcących zrobić zdjęcie z góry :)) oraz przebudowa nabrzeża w Rynie.

Remont nabrzeża w Mikołajkach

W drugim etapie mają być przebudowane i umocnione kanały Szymoński, Tałcki, Grunwaldzki oraz Mioduńskirsz_kanaly (to te cztery łączące jeziora północne i południowe). Obecnie choć pływa się nimi bez zastrzeżeń, to widać fragmenty betonowych nabrzeży, które po prostu leżą przy brzegu. Zbyt bliskie podpłynięcie do brzegu kanału może być niebezpieczne – pocieszające jest to, że zazwyczaj te kanały są stosunkowo szerokie. Do 2020 r. (wtedy ma się zakończyć etap drugi tej modernizacji) przebudowane ma być także nabrzeże Jeziora Mikołajskiego. Trudno powiedzieć czy oznacza to pożegnanie z niesławną betonkeją w Mikołajkach, ale prawdopodobnie właśnie tak będzie. Niejeden dziób jachtu zostanie więc oszczędzony i dopychający wiatr już nie będzie taki straszny.

Remont śluzy Guzianka 1

Etap trzeci ma się rozpocząć w 2018 r., a zakończyć w 2022 r. Wtedy to ma się odbyć remont śluzy Guzianka, która obecnie działa – jest to tzw. Guzianka 1. rsz_sluza_guzianka_2Najpierw ma być ukończona Guzianka 2, tak więc docelowo będziemy mogli sobie wybierać, którą śluzą zmierzać na północ. Jeśli chodzi właśnie o ten kierunek, to zmodernizowany ma być także Kanał Węgorzewski oraz rzeka Węgorapa i będący częścią tzw. starej drogi w Giżycku kanał Piękna Góra. Z kolei bliżej miejscowości Ruciane – Nida ma być poprawiona drożność drogi wodnej między Śniardwami a jeziorem Roś.

Wszystkie prace winne być zakończone w 2022 r. Wydaje się, że będą prowadzone w ten sposób by specjalnie nie utrudniać życia żeglarzy – w końcu trudno sobie wyobrazić blokadę wody w kanale. Choć już jakieś wodne wahadła na co bardziej wąskich odcinkach kanałów jak najbardziej.

Pętla Mazurska mało realna

Patrząc na ten plan i jego koszty można uznać, że budowa Pętli Mazurskiej czyli połączenia jeziora Niegocin z jeziorem Śniardwy przez m.in. jeziora Wojnowo, Bawełno i Tyrkło została odłożona na „święte nigdy”, albo przynajmniej na jakieś 10 lat. Choć fajnie byłoby mieć dodatkową trasę, i wiadomo, że żeglarstwo to najważniejsza rzecz pod słońcem 🙂 to można jednak uznać, że bardziej istotne jest zadbanie o to co już na Mazurach mamy.

Mazurskie zamknięcie sezonu 2016


Ruciane Nida – Mikołajki – Giżycko – Mamerki – Sztynort – Zimny Kąt – Wierzba – Ruciane Nida. W cztery dni. To było udane zakończenie sezonu ekipy Mazurskich Jachtów. Tak udane, że może w listopadzie je powtórzymy :).

Tegoroczny przełom września i października był rewelacyjnie ciepły – w ciągu dnia po dwadzieścia stopni z hakiem. Noce tak ciepłe, że nawet ogrzewania nie musieliśmy włączać. Nasze żeglowanie rozpoczęliśmy jednak dosyć standardowo, nie nocą, a w południe w czwartek 29 września.

Śluza Guzianka

Plan był ambitny – ciśniemy jak najdalej na północ. Po szybkim śluzowaniu w Guziance rozwinęliśmy żagle i spokojnie, w miarę korzystnym wiatrem przemierzaliśmy Bełdany.     rsz_mikolajki      W Mikołajkach nie stawaliśmy, tylko szliśmy prosto do kanałów. Udało nam się je pokonać jeszcze za jasności, Bocznego musieliśmy już robić przy świetle księżyca, którego… nie było. Stanęliśmy tuż przed kanałem Kula koło godz. 20. Nawet się nieźle rozwiewało, ale musieliśmy również grać w świetną grą planszową Osadnicy. No a rozdwoić się nie mogliśmy :).

Jacht Laguna 730

W ten rejs wybraliśmy się naszym nowym jachtem – wodowaną w 2016 r. jednostką Laguna 730 o dźwięcznej nazwie Acai. Jak na swój rozmiar ma znakomite wyposażenie, jest i lodówka i ogrzewanie. rsz_laguna_730__acaiMoże jestem nieco skrzywiony po pływaniu na większych jachtach, ale choć Laguna 730 zarejestrowana jest na osiem osób, to trudno sobie wyobrazić tak liczną załogę. 6 osób może być, 4 – 5 to pełen komfort. Ale z drugiej strony, nie każdy studia ma już za sobą :). Łajba za to bardzo przyjemna w obsłudze – miecz chodzi naprawdę leciutko i też w porównaniu z jachtami po 27 – 30 stóp znacznie lżejszy jest maszt. Płynęliśmy w cztery osoby, tak więc patent z zamykaną rufą bardzo fajnie działał (ponoć bardziej liczne załogi na to narzekają). O tym, że Laguna 730 jest dzielna przekonaliśmy się następnego dnia na Niegocinie, gdzie były nieźle wiało i na dodatek szkwaliło, tak że wielu postanowiło się zrefować.

Kanał Niegociński (tzw. stary kanał w Giżycku) zamknięty w sezonie 2017

Dopłynęliśmy do Giżycka, ale w główkach do kanału jacyś przemili panowie powiedzieli, że most przez najbliższe trzy godziny działać nie będzie. Szybki wsteczny i ruszyliśmy w stronę starego kanału (Niegocińskiego). Na szczęście stan wody nie był tak niski jak rok temu i pokonaliśmy go bez problemu. Potem Piękna Góra, gdzie po drodze na szybko dosiadł się jeszcze jeden z załogantów i ruszyliśmy na Kisajno. Warto tu zaznaczyć, że w sezonie 2017 kanał będzie remontowany i ma być otwarty dopiero późną jesienią.

Sztynort

Wyspy minęliśmy zachodnią stroną (dla większych emocji halsowaliśmy pod wiatr przez przesmyk na południe od wyspy Duży Ostrów :), wiatr sprzyjał więc płynęliśmy cały czas na północ. Po drodze pojawił się poważny problem – nie wiedzieliśmy czy nocować w Sztynorcie, czy płynąć dalej. Padło jednak na północ, więc w pięknym słońcu i krótkich spodenkach dopłynęliśmy do Mamerek, symbolicznie pomachaliśmy bunkrom i ruszyliśmy z powrotem do… Sztynortu.
W tym porcie nie byłem chyba z 10 lat. rsz_mamerkiSmutny wniosek jest taki, że po tej wizycie chyba zbyt szybko znów tam nie wrócę. Mając w pamięci starą Zęzę, obecny lokal nie spełnia oczekiwań powstałych w czasach zamierzchłych :). Za to jak w prawdziwej tawernie mogliśmy obserwować prastary, rytualny taniec kogutów zwany tu i ówdzie zwyczajnie mordobiciem. Na pocieszenie trzeba przyznać za to, że infrastruktura jest naprawdę w porządku, na kei prąd, dużo toalet, miejsce do zmywania naczyń – na piątkę.Co ciekawe, mimo że pora byłą późna to i w pt i w sb po drodze mijaliśmy naprawdę dużo jachtów na żaglach. Niezbity to dowód na to, że sezon na Mazurach się wydłuża.

Port Wierzba – fajna przystań

W sobotę z rana wypłynęliśmy na silniku i tak już zostało… Niestety, mimo że słonko pięknie grzało to na jeziorze szkło zupełne i wiatru nie uświadczyliśmy. Zajechaliśmy więc by pogrzać się na deskach pomostu w Zimnym Kącie zimny-kati ruszyliśmy już z przyzwyczajenia przez stary kanał na Niegocin. Tym razem nie wiało nic. wyspy_kisajnoTak więc na silniku z położonym masztem, za to rozłożoną grą Osadnicy spieszyliśmy na południe. Gdyby nie gra, to dłużyłoby się strasznie, ale tak w miarę roztropnie, bo jeszcze przed zmierzchem przemierzyliśmy kanały. Później poszliśmy za ciosem – Tałty, Mikołajki i tak wypatrując latarką boi farwateru (miałem wizję, że na pustym jeziorze wpakujemy się w jedną z nich na samym środku :)) dopłynęliśmy do Wierzby. Przy podchodzeniu akurat zaczęło padać, tak więc znów zaczęliśmy grać w… Osadników. rsz_osadnicy_w_kokpicieUwaga, ta gra naprawdę wciąga!
Port Wierzba jak zawsze znakomicie, ale z rana ruszyliśmy. Niedzielne śniadanko już na wodzie, po jakimś czasie postawiliśmy żagle i spokojnie zmierzaliśmy na południe. W Guziance drugiego października oprócz nas były cztery inne jachty! Coś takiego nie zdarzyło nam się chyba od pięciu rejsów. Wniosek jasny – to jesienne zamknięcie sezonu było niczym spokojny letni rejs – cały czas w krótkich spodenkach (choć też w czapce). Pojawiają się więc głosy, że to zamknięcie sezonu było oszukane i trzeba je powtórzyć. rsz_jezioro🙂

Mazury AirShow 2016 . Co? Gdzie? Kiedy?

Odlecieć na żaglach? Oczywista oczywistość. Odrzutowe myśliwce Mig 29 zaatakują niebo nad Niegocinem, a całość będzie można zobaczyć płynąc pod żaglami na jeziorze Niegocin. Innymi słowy: krótka zapowiedź Mazury Airshow 2016. Opowiada Iwona Doroszko z biura prasowego imprezy.

Mazury AirShow 2016

6 – 7 sierpnia po raz kolejny odbędą się pokazy lotnicze w ramach Mazury AirShow. Jakich atrakcji można się spodziewać w czasie trzech bloków pokazowych w tym roku?AirShow Mazury 2016
To już 18. edycja mazurskich pokazów lotniczych Mazury AirShow. Od 2010 roku impreza odbywa się w okolicach plaży miejskiej w Giżycku nad Jeziorem Niegocin. W uproszczeniu można powiedzieć, że na zawodach lotniczych jednego dnia jest wszystko, kolejnego tylko połowa atrakcji – tak naprawdę trudno cokolwiek dokładnie planować, bo plany lotników zmienne są (śmiech). To co można powiedzieć na 100 procent – fani samolotów startujących i lądujących na wodzie będą mogli obejrzeć samolot Piper PA-18 Super Cub na pływakach. Pipera PA-18 „Super Cub” prezentować będzie na naszych pokazach przesympatyczna para z Niemiec Rudhiger i Nathalie Hahn.
Trochę jak taksówki w serialu Przystanek Alaska?Air Show Mazury 2016_2
Dokładnie.  Na pewno pojawi się też samolot Extra 200 – statek, na którym można pokazywać wszelkie akrobacje lotnicze. Uwe Zimmermann – wyjątkowo sympatyczny pilot maszyny z Niemiec – jest w Polsce dobrze znany. Tradycyjnej beczki oczywiście nie zabraknie. Będzie można też obejrzeć skonstruowany przez Polaków w okresie międzywojennym samolot RWD – 5. Będzie to wierna,  wykonana w skali 1:1 kopia polskiego samolotu sportowo-turystycznego RWD-5. Na takim właśnie samolocie w 1933 r. Stanisław Skarżyński wykonał swój lot z Afryki do Ameryki Południowej.gizycko-mazury-airshow
Obecny będzie również Jakolew Jak – 18 z Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Niewątpliwą atrakcją będzie też dwudziestoczterosobowy samolot DC 3 Dakota ze Szwecji, którym obecnie opiekują się weterani szwedzkiej armii. Zwana pieszczotliwie „Daisy” należy do szwedzkiego Stowarzyszenia Latających Weteranów Flygande Veteraner .
Na Mazury AirShow zaprezentuje się w pięknym „upierzeniu” po raz pierwszy śmigłowiec Eurocopter  EC-120 Colibri. Nie zabraknie też tzw. czortolotów, czyli wiatrakowców , grupy skoczków spadochronowych i wielu innych atrakcji, które na pewno spodobają się naszym widzom.  Będzie dużo wodnosamolotów, które będą startować i lądować bezpośrednio z powierzchni jeziora.  Nie zabraknie samolotów ultralekkich i typowych turystycznych, które odwiedzą Mazury podczas odbywającego się w tym samym czasie Międzynarodowego Zlotu Przyjaciół Lotnictwa i Mazur.
Rozumiem, że jak co roku  na pokazie będzie Wojsko Polskie, a dokładniej Siły Powietrzne RP.
Oczywiście. Będzie można oglądać m.in. Miga 29, mamy nadzieję na pokaz dynamiczny. Pojawi się też piękny, transportowy Herkules C 130. Jeśli chodzi o śmigłowce, to grupa poszukiwawczo – ratownicza na Sokole W 3 zademonstruje jak się podejmuje rozbitków z wody. Co ciekawe mają się również AirShow Mazury GIżyckopojawić bezzałogowe statki powietrzne z bazy lotniczej w Mirosławcu. Mamy również nadzieję zobaczyć grupy lotników z Litwy i Czech. Znad Wełtawy ma przylecieć grupa rekonstrukcyjna Pterodactyl Flight, która lata na replikach z I i II Wojny Światowej.
Ile widzów można się spodziewać?ari-show-gizycko-2016
Szacuje się, że pokazy ogląda co roku 50 tys. ludzi. Ale impreza nie jest biletowana, tak więc do końca nie wiadomo. Tak naprawdę pokazy odbywają się w dwóch miejscach jednocześnie. Głównym lotniskiem, z którego startować będą uczestnicy show to lotnisko Lotnisko Kętrzyn-Wilamowo, gdzie można będzie z bliska zobaczyć wiele z maszyn biorących udział w pokazach, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie oraz porozmawiać z pilotami. Drugą areną jest jezioro Niegocin, czyli miejsce gdzie wszystkie statki można zobaczyć podczas prezentacji akrobacji . Najważniejsze dla wszystkich pasjonatów lotnictwa jest to, że impreza ta jako jedna z nielicznych tej klasy w Polsce jest imprezą darmową!pokazy-samolotowe-mazury
Skąd najlepiej podziwiać te samoloty?
Można oglądać z plaży, z łódek wiosłowych , z jachtów żaglowych. Dla mediów akredytowanych przygotowaliśmy też specjalny statek. Tak jak w ubiegłym roku chcemy również zrobić transmisję online na kanale YouTube. A na jednej z częstotliwości radiowych dokładnie na  częstotliwości 90,1 MHz.  Tadeusz Sznuk będzie komentował „na żywo”  z plaży miejskiej w Giżycku. Dzięki temu  będzie można go usłyszeć  w radiach i na smartfonach, we wszystkich miejscach wokół jeziora Niegocin i oczywiście na samym jeziorze.AirShow 2016 plan

Mazury AirShow

Kalendarium szanty na Mazurach lipiec 2016

Dla tych, którzy lubią piosenki żeglarskie jak co roku podajemy propozycje koncertów szantowych pod koniec czerwca i w lipcu (o sierpniu napiszemy wkrótce). Pamiętajcie, że mogą to być też ciekawe informacje dla tych, którzy takich imprez nie lubią – przynajmniej wiadomo wtedy których portów czy tawern unikać :).


Specyfika mazurskich koncertów polega na tym, że jest to kilka tych samych wykonawców, którzy po prostu krążą między różnymi scenami, ale w niczym nie umniejsza to tego, że czasem robią naprawdę niezłe widowisko. Zagorzali fani mogą pewnie odbyć tygodniowy rejs trafiając cztery razy na tych samych grajków. Tak czy inaczej, wydaje się, że największa szansa trafienia na koncert jest w Wilkasach, gdzie ostro konkurują dwie tawerny. W dni kiedy nie ma koncertów można tam uświadczyć dyskotek bądź karaoke. Niestety, w Sztynorcie koncerty też są wypierane przez dyskoteki i w tym roku odbywają się tylko w soboty. Przy odrobinie szczęście można trafić na granie w tawernie w porcie Korektywa w Piaskach (niedaleko Rucianego), ale to imprezy raczej spontaniczne – zaplanowane koncerty odbywają się tam tylko na początek i na koniec sezonu. Oczywiście, nie zawodzi również największa imprezowania na Mazurach – czyli Mikołajki, gdzie szantowego grania można uświadczyć prawie codziennie. A to tylko kilka godzin od Rucianego – Nida.

Ściągnij gotowe do druku zestawienie imprez szantowych 2016
Wydrukuj i zabierz na jacht!

Imię:
Email:
Akceptuję Politykę Prywatności

Szanty Mazury 2016

Szanty na Mazurach Czerwiec 2016

24.06
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Grzegorz Polakowski
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Martinz Band

25.06
Szynort        Zęza                Sylwester Karnafel
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    O.K.A.    W Sztorm
Giżycko        Port Stranda            Piotr Karpienia Band

26.06
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    O.K.A.    W Sztorm
Mikołajki     Wioska Żeglarska        Załoga Dr Bryga

27.06
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Anker
Mikołajki     Wioska Żeglarska        Mirek „Koval” Kowalewski

28.06 
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Ceili
Mikołajki     Wioska Żeglarska        Anker

29.06
Mikołajki      Wioska Żeglarska        Mirek „Koval” Kowalewski

30.06
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Mirek „Koval” Kowalewski
Giżycko        Port Stranda            Załoga Dr Bryga
Mikołajki     Wioska Żeglarska        O.K.A.W Sztorm

Szanty na Mazurach Lipiec 2016

01.07
Giżycko        Port Stranda            Gruff
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Martinz Band
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Załoga Dr Bryga

02.07
Giżycko        Port Stranda            Wojtek Jankuniec Trio
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    O.K.A.W Sztorm
Szynort        Zęza                Mirek Koval Kowalewski

03.07
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Wojtek Jankuniec Trio

04.07
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Załoga Dr Bryga
Mikołajki     Wioska Żeglarska        Mirek „Koval” Kowalewski

05.07  
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Martinz Band
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Grzegorz Polakowski
Mikołajki      Wioska Żeglarska        Shantaż

06.07 
Giżycko        Port Stranda            Załoga Dr Bryga
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Grzegorz Polakowski
Mikołajki        Wioska Żeglarska        Mirek „Koval” Kowalewski

07.07  
Giżycko        Port Stranda            Martinz Band
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Szybki Montaż
Mikołajki        Wioska Żeglarska        Anker

08.07 
Giżycko        Port Stranda            Piotr Karpienia Band
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    oJ tam
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Załoga Dr Bryga
Mikołajki    Wioska Żeglarska        Mesayah

09.07
Giżycko        Port Stranda            Martinz Band
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    O.K.A.W Sztorm
Szynort        Zęza                Załoga Dr Bryga

10.07
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Wojtek Jankuniec Trio

11.07
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Anker
Mikołajki      Wioska Żeglarska        Mirek „Koval” Kowalewski

12.07
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Sailor Town
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Grzegorz Polakowski
Mikołajki      Wioska Żeglarska        Anker

13.07 
Giżycko        Port Stranda            Załoga Dr Bryga
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Grzegorz Polakowski
Mikołajki     Wioska Żeglarska        Mirek „Koval” Kowalewski

14.07
Giżycko        Port Stranda            Wojtek Jankuniec Trio
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Mirek Koval Kowalewski
Mikołajki     Wioska Żeglarska        Korzuh

15.07 
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    oJ tam
Giżycko        Plaża Miejska            XXIV Festiwal Szantowy
Mikołajki     Wioska Żeglarska        Anker

16.07 
Giżycko        Plaża Miejska            XXIV Festiwal Szantowy
Giżycko         Port Stranda            Wojtek Jankuniec Trio
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    O.K.A.W Sztorm
Szynort        Zęza                Sylwester Karnafel
Mikołajki     Wioska Żeglarska        Szantaż, Szybki Montaż

17.07
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Wojtek Jankuniec Trio

18.07
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Załoga Dr Bryga
Mikołajki      Wioska Żeglarska        Mirek „Koval” Kowalewski

19.07
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Martinz Band
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Grzegorz Polakowski
Mikołajki     Wioska Żeglarska        Shantaż

20.07 
Giżycko        Port Stranda            Załoga Dr Bryga
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Grzegorz Polakowski
Mikołajki     Wioska Żeglarska        Mirek „Koval” Kowalewski

21.07 
Giżycko        Port Stranda            Martinz Band
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    oJ tam
Mikołajki        Wioska Żeglarska        Korzuh

22.07 
Giżycko        Port Stranda            Piotr Karpienia Band
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Sailor Town
Mikołajki      Wioska Żeglarska        Załoga Dr Bryga

23.07
Giżycko        Port Stranda            Wojtek Jankuniec Trio
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    O.K.A.W Sztorm
Szynort        Zęza                Załoga Dr Bryga

24.07  
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Wojtek Jankuniec Trio
Mikołajki        Wioska Żeglarska        Anker

25.07
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Anker
Mikołajki     Wioska Żeglarska        Mirek „Koval” Kowalewski

26.07
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Ceili
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Grzegorz Polakowski
Mikołajki      Wioska Żeglarska        Anker

27.07 
Giżycko        Port Stranda            Załoga Dr Bryga
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Grzegorz Polakowski
Mikołajki      Wioska Żeglarska        Mirek „Koval” Kowalewski

28.07
Giżycko        Port Stranda            Martinz Band
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Szybki Montaż
Mikołajki      Wioska Żeglarska        Korzuh

29.07 
Giżycko        Port Stranda            Piotr Karpienia Band
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Mietek Folk
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Tomasz Grom
Mikołajki      Wioska Żeglarska        Mirek „Koval” Kowalewski

30.07 
Giżycko        Port Stranda            Wojtek Jankuniec Trio
Wilkasy        Tawerna DeZeTa (PTTK)    Martinz Band
Szynort        Zęza                Sylwester Karnafel &Maksymilian Wosk
Mikołajki     Wioska Żeglarska         XXXVII Festiwal Szantowy

31.07
Wilkasy        Tawerna Rozbitek (AZS)    Wojtek Jankuniec Trio
Mikołajki     Wioska Żeglarska         XXXVII Festiwal Szantowy

A tym, którym mało tu nasz spis wszystkich, nie tylko szantowych imprez na Mazurach w lecie 2016 r. Kalendarium imprez na Mazurach 2016 r.
Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie przemycili tu nieco prywaty :). Gdy nie macie jeszcze czym na te imprezy płynąć to zawsze możecie sprawdzić czy w naszej flocie są jeszcze wolne jachty. Rezerwuj jachty już teraz.

Kiedy ratownikom wodnym trzeba zapłacić za interwencję

Jeśli ratownicy walczą o życie to interwencja jest bezpłatna. Gdy o sprzęt, to wtedy usługa kosztuje.

Nasi ratownicy, MOPR, czyli Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratownicze co roku co bardziej pechowym/niekompetentnym/nierozważnym żeglarzom ratują skórę.

Ratownicy wodni na Mazurach

Ale niewiele osób, wie że także oni mają swoje regulacje. – Jeśli ratujemy życie, to oczywiście nie obciążamy poszkodowanego żadnymi opłatami – wyjaśnia nam jeden z ratowników MOPR w Giżycku.

Ratownicy na Mazurach

Ratownicy na Mazurach

– Ale już jeśli jest to akcja typowo techniczna – holowanie, ściągniecie z mielizny, coś się stanie z jachtem i właściciel uzna, że nie da rady, to wtedy nasza interwencja jest płatna – opowiada nasz rozmówca.

Ratownicy na Mazurach – koszty

Ostatnio tą kwestię poruszał Dziennik Gazeta Prawna, gdzie możemy przeczytać, że „koszt bywa bardzo różny, zależy w dużej mierze od rodzaju jednostki, ewentualnych komplikacji i trudności w doprowadzeniu łodzi do porządku, czasu akcji, odległości holowania. Może to być 100–150 zł, może być nawet 10 proc. wartości jachtu”. Być może tak jest w innych rejonach Polski. Na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich, czyli miejscu gdzie czarter jachtów prowadzą Mazurskie Jachty, cennik jest jasny. – W przypadku tego typu usług pobieramy 100 zł za każde rozpoczęte pół godziny akcji – mówi ratownik giżyckiego MOPR. Licznik bije od momentu wypłynięcia jednostki z bazy, do odstawienia/odholowania jachtu poszkodowanych w wybranych przez nie miejsce. Co ciekawe, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe za takie usługi wystawia nawet faktury VAT.

Podbieranie wraków na Mazurach

Podbieranie wraków na Mazurach

Tak czy inaczej, w przypadku zagrożenia (nie chodzi o zwykłe wpłynięcie nie mieliznę na Jeziorze Nidzkim) 🙂 nie ma co się zastanawiać i trzeba dzwonić. Dla przypomnienia: numery ratownicze MOPR to 601 100 100 lub 984. Powtarzamy, żeby się utrwaliło. 601 100 100 lub 984. Stałe bazy ratowników są na Szlaku Wielkich Jezior w czterech miejscach: w Mikołajkach (najbliżej naszego portu w miejscowości Ruciane Nida), Piszu (jeszcze bliżej, ale tylko asfaltem, wodą o jedne Śniardwy, śluzę i kanał dalej), Giżycku i Harszu/Skłodowie na jeziorze Mamry.

Ratownicy na Mazurach w akcji

Ratownicy na Mazurach w akcji

Ruciane Nida

Dodatkowo w sezonie pojawiają się też posterunki sezonowe w miejscowości Ruciane Nida, przystani Wierzba nad jeziorem Bełdany, w Rynie oraz w Sztynorcie. W każdym razie założenie jest takie, że podczas roztropnych warunków pogodowych dotarcie w każdy zakątek na Szlaku Wielkich Jezior Mazurskich zajmie ratownikom nie dłużej niż 15 minut. Na ratunek spieszyć mogą 3 kutry Conrad 900 (jednym z nich jest często wpadający nam w oko Demon). Jest też kilka łodzi hybrydowych (wyglądają jak pontony z przeczepionymi do rufy silnikami) oraz zwyczajnych łodzi motorowych. Jakby coś złego się komu przydarzyło zimą, to na ratunek pospieszyć może nawet poduszkowiec.

Dyspozytornia MOPR - tu spływają meldunki o zagrożeniach

Dyspozytornia MOPR – tu spływają meldunki o zagrożeniach

Telefony alarmowe pogotowia wodnego na Mazurach

Aktualne telefony do Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego to 601 100 100 oraz 984.
Stacja w Giżycku: (87) 428 23 00
Stacja w Mikołajkach: telefon: (087) 421-54-31, komórka: 669 925 158
Stacja w Piszu: 669 925 108
Stacja w Harszu (Mamry): 697-890-134 oraz 697-890-136

Maszty ostrzegawcze na Mazurach

Mając to wszystko w pamięci,

Pani ratownik cały czas czujna

Pani ratownik cały czas czujna

lepiej po Mazurach żeglować jachtem tak, by nie było potrzeby korzystać z pomocy naszych dzielnych ratowników. Temu służą m.in. maszty ostrzegawcze na Mazurach. W razie co, świecą żółtym pulsującym światłem. Jak podaje Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej, sygnał 40 błysków na minutę to komunikat „UWAGA” SPODZIEWANE BURZE I WIATR, a sygnał 90 błysków na minutę oznacza bezpośrednie niebezpieczeństwo – „NIEBEZPIECZEŃSTWO” WYSTĘPOWANIE BURZY ORAZ SILNEGO WIATRU.
Zadanie na dziś: zapamiętać nr telefonu 984 oraz 601 100 100. Mądry żeglarz przed szkodą.

Dziękujemy MOPR za udostępnienie zdjęć.

Dziękujemy MOPR za udostępnienie zdjęć.

Mazurskie Jachty – tak dbamy o nasze jachty

Sezon właśnie się rozpoczął, pierwsze rejsy i czartery już za nami. Ale droga do tego by przebiegło to sprawnie i (stosunkowo) bezawaryjnie jest tylko jedna: dbać o sprzęt i go konserwować. Poniżej kilka z miliona spraw, które ogarniamy przy naszych łajbach.

Twistery 800 n antyporostem pokryte

W tym roku postanowiliśmy spolerować burty w jachtach Twister 800 n Ananas i Mango. Tak więc teraz kadłuby znów są gładkie niczym pupa niemowlaka. Twister 800 n w powietrzu No przynajmniej do pierwszych kolizji i podejść do kei w porcie Mikołajki :). Dodatkowo nasze Twistery 800 n, a raczej ich dna, pomalowaliśmy farbą antyporostową. Z jednej strony będą lepiej wyglądać. Z drugiej, dno nie będzie niczym obrastać. A to powinno jeszcze zwiększyć szybkość z jaką pływają te jachty. Twister 800 N

Oczywiście jak co roku wszystkie silniki, które są w naszej flocie zostały poddane przeglądowi. Wiadomo, że złośliwość rzeczy martwych, a szczególnie silników w jachtach do czarteru na Mazurach, nie zna granic. Dokładamy jednak starań by chociaż troszeczkę tę przywarę ograniczyć. Smutna kwestia jest taka, że czasami na zamówione części trzeba czekać po kilka tygodni. Ale nic to – damy radę.

Antila 27 – zadbane jachty

Przy wiosennym taklowaniu zwracamy szczególną uwagę na wymianę wszelkich lin i sznurków. Od szotów przez cumy po takie „pierdółki” jak choćby krawaty trzymające odbijacze. Z jednej strony to bezpieczniej, z drugiej przyjemniej. Laguna 730_2„Paździerzowi” niczym „parówkowym skrytożercom” mówimy zdecydowane nie. Jeśli gdzieś zauważamy ruszające się klamki czy inne tego typu niedociągnięcia, to również je likwidujemy. Wroga należy zwalczać w zarodku. Także żagle sprawdzamy dokładnie – w naszym wypadku głównym problemem mogą być przetarcia na salingach – po prostu klienci Mazurskich Jachtów lubią pływać pełnymi wiatrami :).

Oczywiście sprawdzamy także takie kwestie jak butle – instalacje gazowe – wymieniamy uszczelki – w końcu żeglarz nie asceta i od czasu do czasu coś przekąsić musi. Laguna 730_1Dbamy także o to by przeczyścić odpowiednimi środkami zbiorniki na wodę. No i także by uzupełnić/powymieniać elementy kambuza. Smażenie na porządnej patelni nawet w tak małej kuchni jak na jachcie uczyni z co drugiego poddanego Neptuna masterchefem.

Tes 32 – luksus pełną gębą

Oczywiście podstawą każdego zadbanego jachtu – a takie mamy i mieć chcemy – jest zwyczajnie czystość. Dlatego pierzemy przed sezonem materace, a także tapicerkę czy wykładziny na naszych jachtach. Głównym problemem na jachtach jest pleśń – jeśli sezon jest deszczowy, to potrafi ona łajbom nieźle dać się we znaki. Ale po  użyciu odpowiedniej chemii jest prawie tak samo ładnie i czysto jak w telewizyjnych reklamach niemieckich proszków do prania. O tym, że nasz jacht Tes 32 oraz inne jednostki naszej floty trzeba dobrze przelecieć odkurzaczem i mokrą szmatą pisać nie będziemy. Takie oczywiste oczywistości dobrze wychowanym armatorom po prostu nie przystają.

Jacht, niczym przytulny dom, potrzebuje pewnych wisienek do torcie. Podobno  łatwiej zachęcić potencjalnych klientów do kupna oglądanej nieruchomości gdy w środku pachnie kawą. My naszych jachtów pozbywać się nie chcemy, więc kawę odpuszczamy :). Ale polerka luster (standardowo najlepiej działa gazeta z jakimś spryskiwaczem), pachnidła do kingstonów, krytyczny rzut oka i przejechanie palcem w jaskółkach co by sprawdzić czy na pewno kurzu tam nie ma i… jeszcze jakieś tysiąc (no dobra z tym milionem przesadziliśmy) rzeczy do zrobienia by jacht był gotowy na sezon.

Jak chcesz sprawdzić czy te jachty są faktycznie tak dopieszczone, to nie kryguj się i skontaktuj z nami by przeprowadzić operację pod tytułem rezerwacja jachtu.

Jezioro Nidzkie – piękny akwen dla żeglarzy na południe od miejscowości Ruciane – Nida

Choć zdecydowana większość naszych klientów bierze jacht w czarter i rusza z portu u Faryja w Rucianem Nida na północ przez śluzę Guzianka i dalej na jezioro Bełdany, to na rejs dwu – czy trzydniowy warto się także wybrać na Jezioro Nidzkie. Tak zrobiliśmy w połowie kwietnia.

Z Portu u Faryja

By tam się dostać trzeba położyć maszt tuż po wyjściu z portu u Faryja, przepłynąć liczący niecałe 200 metrów kanał Nidzki, ominąć sieci tuż po wyjściu z kanału i ruszyć dalej. Wypłynęliśmy z portu około godz. 14, wiało bardzo delikatnie, ale w miarę korzystnie. Na co jak zwykle byliśmy wyczuleni to mielizny, bo generalnie jezioro Nidzkie z nich słynie. Całe szczęście są one zazwyczaj piaszczyste, tak więc nawet jak się w nie wpłynie, to nie oznacza to poważniejszych kłopotów. Przynajmniej zazwyczaj. Pierwsza bardziej znana jest na wysokości pomostu, gdzie na dachu jest duży napis „obiady i piwo”. Czy jakoś tak.

Antila 27 na żaglach

Niedługo po wypłynięciu na szersze wody lewą stroną mijamy wyspy. Generalnie można je mijać każdą stroną i każdą da się przepłynąć (nawet stosunkowo wąskim przesmykiem między dwoma wyspami położonymi najbardziej po prawej, czyli zachodniej stronie). Na wschodnim brzegu ostały się jeszcze chaty zupełnie nieturystyczne, mijamy linię wysokiego napięcia co oznacza, że wpływamy w strefę zakazu pływania na silniku. Nas to nie dotyczy, bo i tuż po wyjściu z kanału oczywiście postawiliśmy żagle, IMG_8186[1]a nasza Antila 27 – Papaja napędzana wiatrem radzi sobie znakomicie.

Jezioro Nidzkie – zatoka Zamordeje

Mijamy znakomitą przystań Pod Dębem (polecamy wszelkiej maści ryby w restauracji), niedaleko dalej leśniczówkę Pranie, gdzie latem można posłuchać poezji śpiewanej, i wreszcie jeden z trzech jachtów, które zobaczyliśmy w czasie tej wyprawy. Tego dnia dopływamy do zatoki Zamordeje. Jako że wiatr siadał i zaczęło się robić ciemno, to stanęliśmy na kotwicy jakieś 15 – 20 metrów od brzegu. Wszelkim żeglarzom mazurskim polecamy co jakiś czas taki nocleg – naprawdę ma to swój urok i klimat.

Następnego dnia eksplorujemy dalej zatokę Zamordeje – płyniemy w tej kiszce do samiutkiego końca, tam się robi bagienko i zawracamy. Do głównej części jezioro płyniemy po południowej stronie wyspy – tu przesmyk między trzcinami ma może 10 – 15 metrów szerokości, ale akurat wiatr nam sprzyja :). Wypływamy więc na główną zatokę jeziora Nidzkiego, Antila 27 sprawuje się zacnie, z daleka widzimy miejscowości Krzyże i Karwica no i ruszamy dalej na południowy – wschód. Cel: miejscowość Jaśkowo – dalej się nie da.

Jezioro Nidzkie – Jaśkowo

Pierwszy problem to wąski, zygzakowaty przesmyk jakby od razu na końcu tej dużej zatoki. Trochę halsówki i dajemy radę. Potem tradycyjnie mijamy tam statek rybaków, którzy sieci rozstawili chyba na całej szerokości jezioro – ale na szczęście są one na tyle głęboko, że żeglugi nie komplikują. W każdym razie zalecamy tu czujność. Kormorany w zatoce ZamordejeŁajby zakotwiczone na środku jeziora, rybaków ani widu, ani słychu, ale za to liczba czapli, kormoranów i wszelkiego innego ptactwa, które zobaczyliśmy  była na pewno rekordowa.
Po jakimś czasie kolejny wąski przesmyk (za nami ciągną się bąble, bo zaczyna się bardzo muliste dno) i wreszcie zatoka, przemierzenie której momentami wymaga zatykania nosa. Muł tak „bąbluje”, że przypomina to skrzyżowanie zapachu gnojówki z termami w basenie. W każdym bądź razie płyniemy z mieczem opuszczonym tylko w połowie, wreszcie widzimy Jaśkowo, honorowa runda przy plaży, zerknięcie na ujście rzeki Wiartelnica i wracamy. Na szczęście Neptun sprzyja i przez kolejne 90 minut wieje jakieś 2 – 3 w skali Beauforta, tak więc zamulony akwen przechodzimy bez problemów. Ale łatwo sobie wyobrazić, że jak wieje mało, to tam się stoi zupełnie. Bo nawet na przyzwoitym wietrze płynęliśmy wolno, tak jak byśmy mieli jakąś dryfkotwę.
plaża w Jaśkowie

Znów mijamy zakotwiczone łajby rybaków i wypływamy na główny akwen. To już wieje przyjemniutko, tak więc zmierzamy na północ i stajemy na biwaku już po minięciu zatoki Zamordeje. Choć powoli szarzeje to ruszamy jeszcze na spacer po przepięknej Puszczy Piskiej. Parafrazując kultową kwestię Laski z filmu „Chłopaki nie płaczą”, grzybów nie ma, ale też jest… fajnie :).

Antila 27 na pagaju

Mniej fajnie jest następnego dnia. O ile sobotę, całą spędziliśmy w krótkich spodenkach, to w niedzielę nie dość, że siąpi, a czasem wręcz pada, to co gorsza, nie wieje. A my w strefie zakazu używania silnika. No cóż, czekać nie ma na co, jakoś po godz. 10 ruszamy. Mija ledwo godzina i jesteśmy jakieś… 300 metrów dalej. Taa… Choć Antila 27 waży nieco ponad trzy tony, to pychem też można wiosłować. Powoli, bo powoli, ale idzie. Ścinamy nieco przez trzciny – wtedy faktycznie można się odpychać. Wreszcie jakoś koło południa zaczyna coś dmuchać. A nasza Antila 27 mimo, że swoje waży, to dzięki temu, że ma prawie 40 metrów kwadratowych żagla to nawet drobny podmuch rwie ją do przodu :). Mijamy Pod Dębem, linie i nawet dalej ciśniemy na żaglach, rzucamy je dopiero za wyspami, ponieważ wiatr słaby, a pada coraz mocniej.

Mimo to – pierwszy rejs tego roku zaliczony. Sezon 2016 uznajemy za otwarty! Jeśli jeszcze nie zaplanowałeś swoich mazurskich przygód w tym roku, to rezerwuj jacht już teraz.

Największe imprezy na Mazurach 2016

Mazury Air Show, szanty w Giżycku czy po prostu koncerty mniej lub bardziej znanych zespołów. Krótki przegląd co ciekawszych, a raczej tych największych imprez na Mazurach latem 2016 roku.

Imprezy w czerwcu na Mazurach

3 czerwca. Fani muzyki elektronicznej i wakeboardów powinni koniecznie odwiedzić plażę miejską w Giżycku. Wake’n’bass to impreza zacna. Całość w ramach trzydniowych dni Giżycka (3 – 5 czerwca).

30 czerwca. Tego dnia rozpoczyna się 73. Rajd Polski, który jest częścią eliminacji Mistrzostw Świata. Impreza trwa cztery dni – dla fanów motosportów prawdziwa gratka. Innym w tym czasie radzimy Mikołajki omijać. Zazwyczaj zatłoczone, wtedy są jeszcze bardziej głośne. Choć trudno w to uwierzyć, to naprawdę tak jest :).

Imprezy w lipcu na Mazurach

15 – 16 lipca. XXIV festiwal Szanty z Folkiem na Plaży Miejskiej w Giżycku. Kiedyś w Twierdzy Boyen, dziś bliżej wody na Plaży Miejskiej. Impreza huczna i duża. Trudno zrozumieć co na koncercie szantowym robi zespół Brathanki, no ale piosenki żeglarskiej też na pewno nie zabraknie.

21-23 lipca. Mazury Hip – Hop Festiwal w Giżycku. Wystąpią legendy polskiego hip – hopu: m.in. Tede, Sokół i Marysia Starosta czy Hemp Gru. Impreza w Twierdzy Boyen, gdzie nieraz również szanty grano.

30-31 lipca. XXXVII Festiwal Szantowy w Mikołajkach. Impreza nieco mniejsza niż w Giżycku. Trudno uznać to za wadę.

Imprezy w sierpniu na Mazurach – Mazury Air Show

07 – 08 sierpnia. Mazury Air Show w Giżycku i Kętrzynie. To zdecydowanie największa tego typu impreza w regionie – co ciekawe z perspektywy żeglarzy pojawiają się tu m.in. statki powietrzne mogąca lądować na wodzie. Dobre miejsce do oglądania to jezioro Niegocin.  Pierwszego dnia, w sobotę zaplanowano dwa bloki dwugodzinnych pokazów lotniczych – o godz. 12 i 16. O 22 pokaz sztucznych ogni, a w niedzielę lotniczy pokaz finałowy.

13 sierpnia. Inscenizacja historyczna w Twierdzy Boyen. Tego dnia będzie można odbyć podróż w czasie i cofnąć się o sto dwa lata do początku pierwszej wojny, kiedy to o fortyfikację biły się wojska rosyjskie i niemieckie. Jak zwykle udział w widowisku wezmą liczne grupy rekonstrukcyjne. Niemniej jednak wydaje się, że wynik tej potyczki jest z góry przesądzony i coroczni bywalcy mogą mieć poczucie małego deja vu :). Ten dzień to dobra okazja by zwiedzić Twierdzę Boyen z przewodnikiem.

Oczywiście w wielu portach odbywa się także mnóstwo mniejszych koncertów szantowych. Wydaje się, że tutaj prym wiodą Mikołajki, Giżycko oraz bardziej na północy Sztynort. Ale to nie znaczy, że szantymeni nie goszczą w takich miejscach jak np. tawerna w Porcie Korektywa w Piaskach. Szczegółowy plan imprez szantowych na lipiec i sierpień jeszcze będziemy publikować, poniżej wydarzenia najbliższe, czyli majowe.

Koncerty szantowe na majówkę

Dobry skład koncertowy wydaje się być w Sztynorcie. Na majówkę, w sobotę 30 kwietnia zagra Mietek Folk, w niedzielę EKT Gdynia, a w poniedziałek Mirek Koval Kowalewski. Ta same ekipa, tylko w nieco odwróconej kolejności będzie grała również na długi weekend 26-29 maja (Boże Ciało).
Z kolei w Mikołajkach na majówkę, 30 kwietnia dla odmiany zagra… EKT Gdynia. Dzień później, w niedzielę zespół Anker, a następnego dnia Shantaż. Ten sam zespół zagra w czw 26 maja. Dzień później Mirek „Koval” Kowalewski, a w sobotę Załoga dr Bryga.
Na majówkę i otwarcie sezonu koncerty piosenki żeglarskiej odbędą się także w Giżycku.
To kalendarium imprez na Mazurach może pomóc wszystkim. Ci, którzy lubią choćby samoloty, sztuczne ognie czy huczne zabawy – wiedzą gdzie i kiedy płynąć. Ci, co za takimi atrakcjami nie przepadają, wiedzą gdzie wtedy… nie płynąć.